Ceskoslovensky vlcak














 


 Log in Problems?
 New User? Sign Up!


There are 38 unlogged users and 0 registered users online.

You can log-in or register for a user account here.


2005.04.29 - ¦wiêta, ¦wiêta i po ¦wiêtach...

Posted by: Margo on Saturday, November 26, 2005 - 07:54 PM Print article Printer-friendly page  Email to a friend Send this story to someone


...czyli najgorszy czas ju¿ za Burymi. Te zakoñczy³y siê 2:2 dla dwunogów... wiêc tym razem remis....

1-0
Wraz z rodzink± przyjecha³ do nas mój chrze¶niak. To próba ogniowa z socjalizacji z dzieæmi, bo nie z jednym dzieckiem, ale z dwoma, trzema, a czasem nawet wiêksz± ilo¶ci±, które przychodz± do nas w odwiedziny "pobawiæ siê". Bola to nie rusza (choæ jest zwykle zamkniêty, bo maluchy siê takich 50-kilowców boj±), Merry Bell lata tylko i sprawdza, czy które¶ nie ma czekoladki lub ciasteczka. Jolly tylko le¿y i nadzoruje. Tak wiêc szok prze¿ywa³y jedynie Ali i Balrog. Ten wytrzyma³ wiele: "przemiany" Power Rangers, ogl±danie bajek 20h/dobê. Przetrwa³ zmasowany atak bionicli. Tak¿e indiañskie tañce i skoki z kanapy. Wysiad³ w momencie, gdy Mateusz wbi³ przed nim w ziemiê "dwa nagie miecze".....

1-1
To przez Ali. A wszystko podczas gry w pi³kê. Najpierw by³o kopanie (biedne kwiatki, bo zabawa by³a w domu, aby norma ogl±dania telewizji by³a zachowana). Potem w zbijanego. Na koñcu oczywi¶cie przyszed³ czas na "g³upiego Jasia" z wilczakami w roli g³ównej. I tu pope³nili¶my b³±d, bo zabrali¶my pi³kê Ali (tzn teraz to pi³eczka, ale kiedy¶ by³a je¿ykiem, któremu Ali odgryz³a g³ówkê)). Na pocz±tku by³o weso³o, bo ta jest na pi³eczkê strasznie napalona. ¦miga³a jak b³yskawica, aby pi³kê zabraæ. No i nie trafi³a. Efekt - siniak na biodrze u Mateusza, pi³kê przejê³a Ali. A my dali¶my sobie spokój...

2-1
W poniedzia³ek. Na wsi tradycja nadal ¿yje i nikt nie u¿ywa tych ¶miesznych ma³ych psikawek. Tu leje siê wiadrami. Ch³opaki próbowa³y ju¿ od rana, ale nikt nie da³ siê namówiæ, aby podej¶æ do bramy. Zaraz po po³udniu siedzieli¶my przy stole na dworze. W pewnym momencie rozleg³ siê dzwonek. Bure popêdzi³y do bramy oszczekuj±c intruzów. Nikomu nie chcia³o siê podnie¶æ, wiêc pad³o na Przemka. A ten niewiele my¶l±c.... Zbyt pó¼no dotar³o do niego jak ogromne jest zagro¿enie... Efekt: trzy wiadra, Przemek mokry wiej±cy spod bramy, a psy...w szoku... Jedno: ¿e Alfa ucieka ile si³. Drugie, to woda (w tej formie najwiêkszym obrzydzeniem napawa chyba Jolkê). Oczywi¶cie mo¿na by³o pu¶ciæ Bola "jak ja kocham wodê i przysznice", ale to by³by zbyt pod³y odwet....

2-2
Wczorajszy poranek rozpocz±³ siê alarmem: "Mamy kurê-samobójcê" (nie trafia³y siê takie ju¿ od wielu miesiêcy). Niebezpieczeñstwo szybko za¿egnano i kura wy³±dowala ponownie w kurniku. Potem by³ spacer i oczywi¶cie wed³ug starej polskiej tradycji ca³a rodzinka ponownie wyl±dowa³a przy stole... Ledwo zasiedli¶my, a z dworu dosz³y odg³osy gryzionej Aliny i gryzionego Juzia. Wysz³am - ca³a trójka (z Camiem - 4mies.) sta³a ko³o kurnika. Tzn. Ali i Balrog sta³y i obserwowa³y jak m³ody opycha siê drobiem, warcz±c za ka¿dym razem gdy doros³e psy chcia³y mu wyrwaæ kawa³ek ³upu. No takiego Camio to jeszcze nie widzia³am - okr±glutki jak ksiê¿yc w pe³ni (brakowa³o ju¿ po³owy dorodnej kury) - jakby mocniej nacisn±æ to by eksplodowa³ jak Smok Wawelski. Zabra³am draniowi kurê, a w trosce o jego m³ody ¿o³±dek podzieli³am resztê miêdzy Bure i kociarstwo. Ca³y dzieñ Camio by³ na obserwacji - ale nie by³o czego obserwowaæ, bo potrafi³ zrobiæ trzy kroki i ponownie k³ad³ siê na ziemi... Ale dzi¶ jest ju¿ OK, tylko apetyt ma nadal wilczy...

Teraz Bure odsypiaj± - najedzone, zadowolone, szczê¶liwe. Pogoda ¶liczna, trawka ro¶nie ... mo¿e kolejna kura skusi siê na spacer po podwórku....


PARADA SZKODNIKÓW



Kennel - Z Peronowki :: View topic - 2005.04.29 - ¦wiêta, ¦wiêta i po ¦wiêtach...
Author Message
AdminOffline
Site Admin


Joined: Nov 18, 2005
Posts: 527

Status: Offline
Post Posted: Nov 26, 2005 - 08:00 PM Reply with quote Back to top

Proszê komentowaæ artyku³ tutaj:

Please comment the article here:

Bitte schreiben Sie hier den Kommentar zum Artikel:
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
Page created in 2.93789291382 seconds.