W Polsce w coraz wiekszej ilości ras wymagane jest zaliczenie testów psychicznych. W przypadku wilczaków byłoby to doskonale zastępstwo bonitacji.... W każdym razie jeśli chodzi o test charakteru....
1. Zachowanie wobec ludzi (pies z przewodnikiem)
Pies na smyczy, z przewodnikiem chodzi wśród spokojnie poruszającej się grupy ludzi (5-8 osób), na obszarze ok. 25-30 m. Pies, na polecenie przewodnika powinien spokojnie reagować na dotknięcie obcego człowieka. Test zaliczony, kiedy nie występują oznaki agresji ani strachu.
2. Zachowanie wobec ludzi (pies bez przewodnika)
Pies przytrzymany na smyczy w odległości ok. 15 m przed szpalerem 5-8 osób idących spokojnie, w odstępach nie większych niż 1,5 m, bez dodatkowych gestów, wymachów rękami itp. Ok. 10 m za środkiem szpaleru znajduje się przewodnik, który przywołuje psa.
Test zaliczony: pies powinien przybiec do przewodnika najkrótszą drogą, pomiędzy ludźmi. Obiegnięcie szpaleru bokiem, wyraźny lęk, pies nie zalicza testu.
3. Reakcja na sytuacje prowokujące
Przewodnik prowadzi psa na luźnej smyczy. Z boku, z odległości do 10 m przebiega pozorant (bez rękawa i kombinezonu), ok. 5 m przed psem, nie prowokując go jakimkolwiek dodatkowym zachowaniem.
Test zaliczony, kiedy pies zachowa się spokojnie, bez chęci pościgu, czy reakcji agresywnej. Może wykazać zainteresowanie lub obojętność.
4. Reakcja na sytuacje nietypowe
Przewodnik idzie z psem prowadzonym na luźnej smyczy. W ich kierunku, w pobliże nadchodzących (ok. 4-5 m) zostaje rzucona torba (reklamówka) wypełniona puszkami po piwie ew. innymi, do których włożone są grzechoczące kamyki ew. nakrętki, gwoździe itp.
W miarę możliwości - ww. torba zawieszona jest na lince, przerzuconej przez gałąź. Kiedy przechodzi przewodnik z psem (w odległości 4-5 m od drzewa) linka zostaje puszczona i torba spada.
Pies może odskoczyć lub w inny sposób zareagować, ale po chwili powinien spokojnie podejść ew. obwąchać torbę lub zachować się obojętnie.
Test zaliczony, kiedy pies zachowa się w ww. sposób.
Nie zalicza testu paniczna ucieczka, strach, wleczenie psa w kierunku torby.
5. Reakcja na strzał
Strzał z pistoletu startowego oddany z odległości 30 kroków od idącego z przewodnikiem psa, trzymanego na luźnej smyczy.
Test zaliczony kiedy brak lęku. Może być reakcja w postaci zwrócenia szczególnej uwagi na strzelającego itp.
Kennel - Z Peronowki :: View topic - Testy psychiczne
Oba w/w prawdopodobne (gryzienie raczej mniej). A na osłodę liz w nos i inne nieosłonięte części ciała
Hmmm...to by nawet szlo, gdyby w ten sposob powitala takze sedziego.... Wtedy moze by i jej zaliczyl, aby nigdy wiecej nie musial jej juz widziec...
Joanna
Joined: Nov 28, 2005
Posts: 123
Status: Offline
Posted:
Dec 12, 2005 - 08:34 AM
No to mam metodę na zaliczanie wszystkich egzaminów
Sebastian
Joined: Dec 12, 2005
Posts: 36
Status: Offline
Posted:
Dec 12, 2005 - 08:17 PM
Prawie mi się podoba ta propozycja; trochę przypomina chyba testy dla rottków a trochę szwedzkie testy psychiczne. Widziałem już rózne testy szwedzkie, francuskie i inne . Uważam że polskich typu test dla ONa dla wilczakow nie powinniśmy stosowac. Druga sprawa to nie powinno byc oceny zaliczył lub nie tylko diagram opisowy jak w szwedzkich testach lub kod jak przy bonitacji. i wtedy kazdy wie czy chce użyc do chodowli psa agresywnego , strachliwego , leniwego czy jakiego tam chce on takiego chce i koniec. Nie decydujmy za niego . Bo robienie ocen zdał/nie zdał , zaliczył / nie zaliczył doprowadzi do chorej sytuacji która u nas i stnieje w kraju a mianowicie ogłoszeń w szkołkach : psa do testu przygotujemy.... bzdura przeciez do testów maja iśc swieżynki. Słuchajcie podzielę sie wrażeniami i obejrzymy może kiedys przy jakiejś okazji te szwedzkie testy??? wiem że Belgomaniacy beda cos tez kombinowac z tym i uwazam że ich/moje propozycje ida w dobrą stronę.
Sebastian
Joined: Dec 12, 2005
Posts: 36
Status: Offline
Posted:
Dec 12, 2005 - 08:18 PM
Po drugie fajnie że zaczeliście ten temat bo ja go testowałem na spotkaniu w Peronowce i nosilem sie do dydkusji na Wolfdogu i Polskim dworze. Coś trzeba zrobic ale na pewno nie coś typu testydla Onów czy tez to co jest na bonitacji. Czyli atak pozoranta na uwiązanego psa....
Coś trzeba zrobic ale na pewno nie coś typu testydla Onów czy tez to co jest na bonitacji. Czyli atak pozoranta na uwiązanego psa....
Ten atak na pozoranta tez ma powazne minusy - psa strachliwego mozna nauczyc tak, ze bedzie atakowal. Strzal tez zwykle jakos przezyje. Dlatego Czesi zmienili sobie bonitacje i doszla "grupka ludzi" - przy niej psy strachliwe wysiadaja i nie da sie jej inaczej nauczyc niz poprzez socjalizacje (ew. resocjalizacje). Tak wiec obecnie nie jest to juz takie zle, bo pies nie musi sie rzucac na pozoranta - wystarczy, ze nie bedzie sie bal, a i tak bonitacje ladnie przejdzie.
Czyli czlowiek, ktory ma stabilnego, spokojnego psa nie musi wcale uczyc go atakowania pozoranta, aby przeglad hodowlany zaliczyc na ocene doskonala....
Sebastian wrote:
Druga sprawa to nie powinno byc oceny zaliczył lub nie tylko diagram opisowy jak w szwedzkich testach lub kod jak przy bonitacji.
To fakt - to tez mi sie w nim za bardzo nie podobalo. Bo zaliczyl/nie zaliczyl to za malo. Poza tym: gdzie jest granica? Co lepsze: strach, czy stawianie sie?
Sebastian wrote:
bzdura przeciez do testów maja iśc swieżynki.
Tzn to jest chyba najwiekszy problem.... To samo bylo z bonitacja. Wczesniej czesc osob cwiczyla sobie z osoba, ktora potem robila test. Wynik: z tej grupy przechodzily wszystkie psy, podczas, gdy calkiem dobre psy nie zaliczaly, bo na cos takiego byly czasem nieprzygotowane.
To "kryminal" , ale w zyciu codziennym mamy podobna wersje: dwa szczeniaki o dokladnie takim samy charakterze laduja u dwoch osob. Jedna robi z psem wszystko, mieszka w miescie, chodzi do przedszkola, itd..... Nie cwiczy do testow, ale psa socjalizuje.
Druga mieszka "w lesie", pies jest psem "rodzinnym"...
Na bonitacji ten pierwszy pies przejdzie, drugi nie..... wiec idealnej oceny nie ma - bo trzeba by brac pod uwage wszystko: psa, zachowanie jego rodzenstwa, zachowanie jego rodzicow, warunki w jakich przebywal u hodowcy, prace, jaka wlozyl w jego wychowanie wlasciciel....
Co nie zmienia jednego: brak testow (chocby podstawowych) powoduje, ze popululacje wilczakow w takich krajach maja o wiele gorszy charakter niz w krajach, gdzie przeglady (czy testy) sa obowiazkowe... Po to stanowi jednak jakies sito...
Sebastian wrote:
Słuchajcie podzielę sie wrażeniami i obejrzymy może kiedys przy jakiejś okazji te szwedzkie testy???
Sa gdzies na sieci? Masz je na video?
Sebastian wrote:
wiem że Belgomaniacy beda cos tez kombinowac z tym i uwazam że ich/moje propozycje ida w dobrą stronę.
Zgadza sie - czeska bonitacja tez byla poprawiana na wzor tej, ktora jest stosowana u belgow. Wiec warto pod tym wzgledem wspolpracowac...
Sebastian
Joined: Dec 12, 2005
Posts: 36
Status: Offline
Posted:
Dec 13, 2005 - 08:55 PM
chodzi mi o to że nie mżna wiązac psa bo to irracjonalne . Tesyt w sieci -nie ale może bedę je miał na cd to Wam pokażę.
chodzi mi o to że nie mżna wiązac psa bo to irracjonalne.
Tzn nie za bardzo rozumie....
Sebastian wrote:
nie ale może bedę je miał na cd to Wam pokażę.
Super - jestem ciekawa, jak oni to robia... Moze uda sie "wypracowac" cos najbardziej odpowiadajacego naszym warunkom...
Joanna
Joined: Nov 28, 2005
Posts: 123
Status: Offline
Posted:
Dec 14, 2005 - 08:46 AM
Margo wrote:
Sebastian wrote:
chodzi mi o to że nie mżna wiązac psa bo to irracjonalne.
Tzn nie za bardzo rozumie....
Moze chodzi o to, ze pies uwiazany inaczej sie zachowuje. Wlasciwie moze odpowiedziec tylko na 2 sposoby. Nie za bardzo moze "odskoczyc i popatrzec, co dalej bedzie". Choc to pewnie zalezy od uwiazania, bo byc moze pies przy takim tescie moze zwiekszyc dystans na "bezpieczny" (tu nie mam namysli 100 m od pozoranta!).
Sebastian
Joined: Dec 12, 2005
Posts: 36
Status: Offline
Posted:
Dec 14, 2005 - 06:25 PM
podam chociazby jeden argument: kazdy pies w pulapce bedzie atakowal, tylko ze to nie swiadczy o jego mocnym charakterze lub słabym
Ale : Jesli nie bedziemy walczyc o testy psychiki, mozemy miec doskonalych sedziow, ktorzy nie beda mieli czego oceniac.
Zacznijmy od psow, ratujmy uzytkowosc ras!!!! To po "ale" to cytat znanej osoby sedziego i szkoleniowca psów z którym sie zgadzam
Sebastian
Joined: Dec 12, 2005
Posts: 36
Status: Offline
Posted:
Dec 14, 2005 - 06:37 PM
dodam jeszcze kolejny cytat "Nie gryzienie w tescie jest wazne. Wazna jest chec pracy. Wytrwalosc w pracy lepiej widac chocby przy parokrotnym wyrzucenia nowego obcego przedmiotu przez obcego czlowieka w trudno dostepne miejsce - czy pies bedzie szukal i z jaka wytrwaloscia - niz przez poscig za pozorantem czy badanie reakcji uwiazanego zwierzecia na atak.
Ostatecznie niechby testy nie byly warunkiem uzyskania kwalifikacji hodowlanej, lecz obowiazkowo ich wyniki podawane do wiadomosci!!!!
Moze to daloby lepszy efekt.
I niech ktos reklamuje wtedy ze uzywa w hodowli psa i suke o wybitnym popedzie na lup, wybitnej checi zabawy, wytrwalosci w pracy.
Ktos inny bedzie musial przyznac, ze uzyl psa niezdolnego do zadnej wspolpracy z czlowiekiem.
Testy - moim marzeniem jest, by zaczynaly sie od wstepnych testow szczeniat. Widzielismy na polnocnym obozie jak wystarczylo naprowadzic Gemme w rodzaj pracy, jak czteromiesieczne nie szkolone szczenie aportowalo wszystko z ziemi, a po chwili poznania sie z morzem - takze z wody, z jaka pasja i skupieniem szlo po sladzie. Jak przezwyciezylo stres wobec nowych przeszkod - stromych przeswitujacych schodow, nie trzeba wiecej, by uznac to szczenie za wyjatkowo obiecujace charakterowo!
Walczmy o testy sprawdzajace przede wszystkim wrodzone predyspozycje do wspolpracy z czlowiekiem, a wsrod psow po takich rodzicach znajdzie sie dosc dobrych psow towarzyszacych dla kazdego - i dosc doskonalych dla sportowcow rozmilowanych w IPO. "
koniec citata
Gaga
Joined: Nov 22, 2005
Posts: 239
Status: Offline
Posted:
Dec 14, 2005 - 08:36 PM
Sebastian wrote:
dodam jeszcze kolejny cytat "Nie gryzienie w tescie jest wazne. Wazna jest chec pracy. Wytrwalosc w pracy lepiej widac chocby przy parokrotnym wyrzucenia nowego obcego przedmiotu przez obcego czlowieka w trudno dostepne miejsce - czy pies bedzie szukal i z jaka wytrwaloscia - niz przez poscig za pozorantem czy badanie reakcji uwiazanego zwierzecia na atak.
Hmm...ale z powyzszym cytatem pozwole sobie lekko polemizowac, ten aport to jakos zywcem wyjety jest z belgow chyba? Albo innych retrieverow? Bo taki z pasja aportujacy, sam z siebie "swiezynek" wilczak to nie do konca do mnie przemawia
Mysle, ze jesli mialy by byc skonstruowane nowe testy specjalnie dla czw to musialyby one byc zdecydowanie pod katem tej rasy, punktujace to czym te psy sie wyrozniaja...szablonowe tesciki sa raczej o kant d...potluc
Sebastian
Joined: Dec 12, 2005
Posts: 36
Status: Offline
Posted:
Dec 14, 2005 - 08:40 PM
gaga i dlatego jestem za diagramem opisowym a ten aport to tylko przykład jako opozycja dla gryzienia i obronomanii nie chodiz tu o żadna konkretną rasę -belga retrivera itp . I tylko w takim kontekscie tego użyłem. Autorowi chidziło o cos innego a mi na podparcie mojej tezy o coś innego
Sebastian
Joined: Dec 12, 2005
Posts: 36
Status: Offline
Posted:
Dec 14, 2005 - 08:43 PM
i dlatego jak przeczytasz cały temacik i komentarze dyskutujemy o specjalnych testach specjalnie przygotowanych dla czw a nie szablonowych. i test ma byc info o psie a nie zdał lub nie zdał bo właśnie wszyscy wówczas będą chcieli bardzo zdac i może dojśc do wypaczeń jak wspominałem wyżej
Gaga
Joined: Nov 22, 2005
Posts: 239
Status: Offline
Posted:
Dec 14, 2005 - 11:43 PM
Przeczytalam calosc, slowo Czepilam sie fragmentu ale moge wycofac. Tak po prawdzie masz racje, testy z zapisem diagramowym mowilyby o wiele wiecej, tym bardziej ze pierwotne zadanai wilczakow nieco ulegly modyfikacji przez zycie i mimo, ze pozadane kiedys cechy nadal pozostaja pozadanymi to moznaby je oceniac w inny sposob. Na dzien dzisiejszy mozliwosci jakichkolwiek zmian widze tylko na poludniu, my tutaj wiele nie zwojujemy. Choc moglibysmy wspolnie opracowac taki egzamin i robic go na razie jakos nieoficjalny. Moze dajac przyklad przyspieszylibysmy zmiany w oficjalnych regulaminach?
_________________
Sebastian
Joined: Dec 12, 2005
Posts: 36
Status: Offline
Posted:
Dec 16, 2005 - 06:42 PM
A dlaczego nieoficjalnie -postulowac o testy w naszym kraju możesz bez przyjaciół z południa. Szwedzi maja własne testy dla iluś ras, Francuzi inne dla tych samych ras , itd. Ważne byle żebysmy nie oczekiwali od CZW zachowan pudla , goldena i innych.
Przemek
Joined: Nov 21, 2005
Posts: 75
Status: Offline
Posted:
Feb 01, 2006 - 03:53 PM
Sebastian wrote:
podam chociazby jeden argument: kazdy pies w pulapce bedzie atakowal, tylko ze to nie swiadczy o jego mocnym charakterze lub słabym
Nie zgodzę się z tym. Każdy NORMALNY pies zaatakuje, ale praktyka jest taka, ze na bonitacjach była masa psów, które zamiast atakować odskakiwały ze strachu i próbowały iść w długą.
Może warto się zastanowić jaki jest cel przeprowadzania takich testów. Nie służą one do wyselekcjonowania psa rodzinnego, czy też psa dobrze zsocjalizowanego, bo to nie mówi wiele o jego prawdziwych charakterze, lecz o wychowaniu. Nałożenie się kilku stresujących bodźców w jednej sytuacji, czyli przywiązania bez pana, atak pozoranta i do tego strzał z pistoletu służy właśnie do wprowadzenia psa w skrajnie stresująca sytuację, aby zobaczyć jaka będzie jego reakcja wtedy. Przyzwyczaić psa do właśnie takiej sytuacji jest o wiele trudniej niż np. do grupy ludzi i dlatego można ją potraktować jako dość obiektywną. Oczywiście wykluczamy, że właściciel oszukuje i atakującym jest osoba znana psu. Można nauczyć psa zostawania na smyczy, można odczulić reakcji na strzał i można też przyzwyczaić do nieobecności pana, ale juz tak wychowany pies jest bardzo stabilny i to już wiele mówi o psie, ale i tak w nałożeniu tego wszystkiego widać prawdziwy charakter. W rzeczywistości psy bardzo strachliwe lub agresywne, nawet jeśli były uczone do tego testu, zachowywały się strachliwie i nie zdawały na ocenę f czy h, a prędzej na oceny takie, które ledwo je przepuszczały do hodowlanki. Skrajne jednak przypadki udaje się wyselekcjonować. Oczywiście nie wykluczone jest, że czasami odpadnie pies, który normalnie jest bardzo miłym pieskiem, ale genetycznie przekazany charakter to jedynie ułamek tego, co okazuje dorosły pies. W rzeczywistości właściciel ma ogromny wpływ na to, jaki będzie nasz dorosły wilczak. Nie ma głupich psów są tylko.... Pewnie, że jeden pies potrzebuje więcej pracy, drugi mniej, ale z każdym da się coś zrobić, a z tym którym nie, to rzeczywiście nie powinien być rozmnażany.
Przecież te testy nie służa do wyselekcjonowania super psa, ale do odrzucania ekstremów czyli super strachliwych i super agresywnych psów.
Sebastian wrote:
dodam jeszcze kolejny cytat "Nie gryzienie w tescie jest wazne. Wazna jest chec pracy. Wytrwalosc w pracy lepiej widac chocby przy parokrotnym wyrzucenia nowego obcego przedmiotu przez obcego czlowieka w trudno dostepne miejsce - czy pies bedzie szukal i z jaka wytrwaloscia - niz przez poscig za pozorantem czy badanie reakcji uwiazanego zwierzecia na atak.
W teście na bonitacji nie ma żadnego gryzienia. Jest jedynie reakcja na atakującego pozoranta bez kontaktu fizycznego. Tylko, ze mówimy chyba o dwóch róznych testach. Gdyby liczył się taki test, o którym piszesz, to wilczaki przestałyby istnieć, bo to nie ONy, labki, czy belgi. One nie są aporterami i nigdy być nie miały. Ten o którym piszesz służy już do wyboru psów pracujących z człowiekiem, natomiast test na bonitacji jest testem bazowym i nie mówi nic o chęci pracy z człowiekiem czy jego predyspozycjach, lecz jedynie odrzuca psy, które nie nadają się do niczego .... Przykładowo pies, który przejdzie bonitacje z testem charakteru Of a nie przejdzie testu na współpracę może nadal być użyteczny: przecież wilczak może służyc również jako pies stróżujący, a tam współpraca z człowiekiem, czy chęć aportowania stoi na dalszej pozycji.