Ceskoslovensky vlcak














 


 Log in Problems?
 New User? Sign Up!


There are 34 unlogged users and 0 registered users online.

You can log-in or register for a user account here.


2005.12.31 - Sylwester

Posted by: Margo on Monday, January 02, 2006 - 04:11 PM Print article Printer-friendly page  Email to a friend Send this story to someone


W tym dniu wiele się działo....

Dziś opuścił nas Botis. Rano odjechał pociągiem ze swoim nowym panem - Sylwestra spędzi wspólnie w nowym domu w Bonn. Jest więc 31 grudnia jest częściowo smutny, bo strasznie się już ze sobą zżyliśmy, ale z drugiej strony Botis będzie tam miał prawdziwy raj - nową przyjaciółkę, dwóch kumpli (2 kocury) i pana, który uwielbia ruch na świeżym powietrzu. Widać było, że Botisowi nowy właściciel przypadł do gustu, bo nie było nawet scen na dworcu i Botis chętnie wskoczył do pociągu (zawsze uwielbiał, gdy coś się koło niego działo). Ale na pocieszenie mamy fakt, że niedługo ponownie się zobaczymy...


Camio & Botis z Peronówki

Potem było już o wiele weselej - rok temu na świat przyszedł Camio z rodzeństwem, czyli miot 'C' obchodził pierwsze urodziny....

Po południu Bure były już w gotowości bojowej, bo dzieci zaczęły testować fajerwerki.... Bolton, zwykle spokojny latał zadowolony z uśmiechem na pysku tak szerokim, że nie powstydziłby się go najlepszy amstaff....

Oczywiście nie wszystko jest różowe - najpierw musieliśmy schować do pokoju w piwnicy Dorę - śmieszne, że z całego stada strzałów boji się jedyny pies, który nie jest wilczakiem... Jej zamknięcie wywołało wybuch entuzjazmu u Camio, bo wreszcie mógł ukraść Dorze cały zapas kości, które ta trzymała "na czarną godzine"....

Potem zaczęło się szykowanie sprzętu - Bolton od początku wiedział co jest grane, Balrogowi trochę świtało, ale Camio kompletnie nie wiedział o co chodzi. Jolly uwielbia sztuczne ognie, Merry Bell nie lubi gwiżdżących, Ali wszystko obojętne..... Tak więc "gwizdów" nie kupowaliśmy, ale za to mieliśmy niezły zapas petard. Niedługo po północy zaczęło się.... Przemek odpalał rakiety poza podwórkiem, bo ciężko utrzymać psy, które koniecznie próbują złapać startujący pocisk.


Bolton & Camio - No dawaj te petardy!

Odkryciem tego sezonu okazały się bączki, które jednak trzeba było odpalać za siatką, aby Bure nie mogły ich złapać.


Bolo - zabić bączka

A rano odbyło się likwidowanie 'niedobitków'...



Kennel - Z Peronowki :: View topic - 2005.12.31 - Sylwester
Author Message
AdminOffline
Site Admin


Joined: Nov 18, 2005
Posts: 527

Status: Offline
Post Posted: Jan 02, 2006 - 04:13 PM Reply with quote Back to top

Proszę komentować artykuł tutaj:

Please comment the article here:

Bitte schreiben Sie hier den Kommentar zum Artikel:
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
Page created in 0.770515918732 seconds.