Bitte schreiben Sie hier den Kommentar zum Artikel:
Ola - Dec 09, 2006 - 06:08 PM Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
Nie potrafię ubrać w słowa uczucia które chciałabym Wam przekazać więc napiszę tylko że bardzo mi przykro i szczerze współczuję.
maria_i_wilk - Dec 09, 2006 - 07:44 PM Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
margo ogromnie wam wspolczuje. wiem ile moze znaczyc pies w zyciu czlowieka. i lacze sie z wami w bolu.
maria i wufi
Sebastian - Dec 09, 2006 - 08:01 PM Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
buuu no musze przyznac że zrobiło sie mocno smutno szkoda Bolusia buuuu
trzymajcie sie myslimy o Was
Gaga - Dec 09, 2006 - 09:50 PM Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
Pierwszy ujrzany, pierwszy inspirujacy, pierwszy niezwykly... nie tylko dla mnie byl PIERWSZYM Wilczakiem, psem faktycznie magicznym, niezwyklym....psem HISTORIA.. dlatego na zawsze pozostanie taki
[*]
Narvana - Dec 10, 2006 - 11:10 AM Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
smutno... [*]
Banderia - Dec 10, 2006 - 02:32 PM Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
Pierwszy wilczak spotkany na żywo.
Aż nie mogę uwierzyć...
Tak bardzo mi przykro Rona - Dec 10, 2006 - 05:49 PM Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
Bolton był jedną z tych istot, które nie znikają gdy odchodzą... Pozostanie po nim wolfdog którego by pewnie nie było gdybyście nie pokochali Bola, a dzięki niemu - wilczaków.
W pewnym sensie każdy z nas coś Boltonowi zawdzięcza - jedni swoje wilczaki, inni grono przyjaciół, jeszcze inni - sympatyczne hobby... Bolo dołączy do tych, których będzie się zawsze wspominać z łezką w oku, o których będą krążyć legendy... będzie niedościgłym wzorem dla następnych pokoleń wilczaków!
Margo, Przemku, sami zobaczycie, że przez to, czego nauczył Was i Bure - Boluś nadal będzie czuwał nad stadem...
sssmok - Dec 11, 2006 - 02:09 PM Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
Przykro mi.....
Smutne wydarzenia tez czasami maja miejsce.
To był pierwszy wilczak, ktorego zobaczylam w pewnym sensie na zywo, bo w internecie, a nie na stronach ksiazki. Od pierwszego wejrzenia na Boltona zakochalam sie, juz na zaboj, w tej rasie.
Od tamtego czasu wiele lat minęło. Sledzilam rozwoj Waszej hodowli.
Bedzie mi brakowac Bola, pomimo, ze znalam go tylko wirtualnie....
[*]
AndrzejzHelu - Dec 11, 2006 - 05:44 PM Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
Dobrze, że to nie książka - byłaby mokra od... no nie, mężczyźni nie płaczą, po prostu oczy mi się troszkę spociły...
A wilczkom z anielskich hodowli przybył groźny konkurent... I tam się dowiedzą o psach z Peronówki, które wychował Bolton...
Trzymta się...
Andrzej
Blind.One - Dec 22, 2006 - 06:27 PM Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
Bolton - najwiekszy szczeniak o najwiekszym sercu i niezapomnianym sposobie witania sie. Bedziemy o Tobie pamietac.
Damian & Agnieszka
Iskra - Mar 17, 2008 - 01:47 PM Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
Bardzo Wam współczuję. Rozumiem Wasz ból utraty psa. Przeżyłam coś podobnego. Boltonie, nigdy Ciebie nie zapomnimy. Jeżeli istnieje psie niebo, niech Twoje życie tam będzie spokojne.