| Wiurka wrote: |
| Nie chcemy mieć w przyszłości sytuacji, że przy próbach odebrania jedzenia pogryzie któreś z nas. Co zrobić? |
| secki wrote: |
| Postanowila zaczac lekcje od malych kosci, zeberek i to byl blad. |
| secki wrote: |
| Taka duza?? Coz wciagnal ja |
| secki wrote: |
| Dzis rano po spacerze, ja zostalem nauczycielem.
Bylo juz lepiej, Maly malo warczy i cicho najczesciej jak probuje np dotknac(poglaskac) palcem jego lapke co to ma ja na kosci (czasem kladzie lape na kosci pomiedzy moja reka a miejscem obgryzania). Ale nie zawsze warczy (przy glaskaniu), chyba powoli lapie, ze nikt mu krzywdy nie chce zrobic a jesli cos juz zabiera to tylko po to, zeby dac cos innego (moze nawet lepszego). |
| secki wrote: |
| My tez mamy za soba lekcje z koscmi,
wczorajsza, Kasi - pierwsza, krwawa. A wiec tak, Kasia wraca z pracy i przynosci kostki - bedzie lekcja! Postanowila zaczac lekcje od malych kosci, zeberek i to byl blad. Kosc byla na tyle mala, ze maly postanowil ja polknac w calosci, olewajac kompletnie palec Kasi...i co i krew, panika, gdzie jest kosc...on ja polknal?? Taka duza?? Coz wciagnal ja |
| secki wrote: |
| Dzis rano po spacerze, ja zostalem nauczycielem.
Bylo juz lepiej, Maly malo warczy i cicho najczesciej jak probuje np dotknac(poglaskac) palcem jego lapke co to ma ja na kosci (czasem kladzie lape na kosci pomiedzy moja reka a miejscem obgryzania). Ale nie zawsze warczy (przy glaskaniu), chyba powoli lapie, ze nikt mu krzywdy nie chce zrobic a jesli cos juz zabiera to tylko po to, zeby dac cos innego (moze nawet lepszego). |
| Margo wrote: |
| kazdy to przerabia(l) |
| Wiurka wrote: |
| Dzięki za rady - POSKUTKOWAŁO!!! Nie tylko, że już nie warczy przy głaskaniu czy odbieraniu, ale też sam przychodzi do nas z kością w pysku! |
teraz już na taką wymianę nie idzie.Z głaskaniem go przy jedzeniu z miski w zasadzie wogóle nie było problemów, a jeżeli chodzi o kość to faktycznie dużo daje trzymanie jej podczas gryzienia(jak jest zbyt mała trzeba uważać na palce
),zabieranie a potem oddawanie jej ale oczywiście tylko wtedy gdy grzecznie siedzi.A jak warczy gdy chcemy mu coś zabrać to uspokaja go głaskanie.