Hodowla i szczeniaki - 10. miot w hodowli - czas na podsumowanie

Admin - Mar 20, 2007 - 04:54 PM
Post subject: 10. miot w hodowli - czas na podsumowanie
Proszę komentować artykuł tutaj:

Please comment the article here:

Bitte schreiben Sie hier den Kommentar zum Artikel:
Gaga - Mar 20, 2007 - 10:49 PM
Post subject: 10. miot w hodowli - czas na podsumowanie
Ponad dwa lata, dzień po dniu, (no może z wyjątkiem chwil gdy młody coś przeskrobał) niezmiennie jestem szczęśliwa, że mam w domu, obok siebie "speronówkę". Jedna z lepszych decyzji w moim życiu. Strasznie fajnie, że jesteście Kuul a z Wami Wasze fantastyczne Bure Beer
wolfin - Mar 21, 2007 - 08:21 AM
Post subject: 10. miot w hodowli - czas na podsumowanie
Ja tez dzekuje za to ze pozwolilis cie mnie opiekowac cie wariatem z rodu "G" Gierka.
Tez bardzo dzekuje za to ze jiestes cie (juz nawet taki diplom macie), ze myszli cie tak cudowne, oraz ze tyle zrobilis cie dla psow i liudzi.
dziekuje bardzo i powodzienia
Narvana - Mar 21, 2007 - 02:06 PM
Post subject: 10. miot w hodowli - czas na podsumowanie
Ja rowniez dziekuje za Garude
ktora jest moja i moja zostanie
kochana suka
Sebastian - Mar 21, 2007 - 06:13 PM
Post subject: 10. miot w hodowli - czas na podsumowanie
hm no znałem tą statystykę bo ślędzę speronówkę ale i tak mi zaimponowało. Szacuneczek
Bożena - Mar 21, 2007 - 09:41 PM
Post subject: 10. miot w hodowli - czas na podsumowanie
A ja jestem wdzięczna z Ereshkę, która miała powędrować do innego właściciela a fantastyczną Waszą decyzją trafiła do mnie i UUUUUUbarwia nam życie. Również a może po pierwsze dziękuję za Maxa, który nie jest z Peronówki ale pomogliście mi bardzo w jego zakupie i wprowadzaliście w tajniki wychowania, wystaw itp. Max był w Polsce jednym z psów z pierwszej 20 -stki i nie tylko zaraziliście mnie pasją i miłością do tej rasy. Dzięki że zawsze można było Was pytać, pytać i pytać. Nie wyobrażamy sobie teraz naszego domu bez naszego stada. I nie obchodzą nas wszyscy Ci, którzy uważają że spanie w jednej sypialni z trzema psami i trzema kotami jest chore. Dopiero teraz jesteśmy normalni.
Eury - Mar 23, 2007 - 09:42 PM
Post subject: 10. miot w hodowli - czas na podsumowanie
Ach, jak przyjemnie - chciałoby się zawołać po przeczytaniu Waszych postów. Same serdeczności, uprzejmości, wdzięczności. Wy buzi, my buzi. Wszystkim dobrze. Wszyscy zadowoleni. Miodzio. Żyć, nie umierać ! Balet

A MY MAMY POWAŻNE PRETENSJE I ZASTRZEŻENIA DO WAS WSZYSTKICH !!! Stick Do kogo konkretnie i za co ?
Otóż (do/za to, że) :
1. Margo i Przemka/ hodują psy rasy czechosłowacki wilczak Devil ,
2. syna Konrada/ zainteresował się tą hodowlą i podarował nam Eurysia Burn (jeszcze się zemścimy Mr. Green , czekamy aż się ożeni i będzie miał dzieci, a wtedy zamówimy „w Peronówce” najbardziej aktywnego szczeniaka z miotu; Margo, Przemku: musimy mieć wówczas absolutne pierwszeństwo),
3. wszystkich znajomych i krewnych królika/ okazali się ludźmi szalenie sympatycznymi (c.d. uzasadnienia w pkt 4, Angry
4. siebie samych/ pogięło nas i daliśmy się wciągnąć w zwariowany wir wystaw, szkoleń etc., etc., a wplątaliśmy się w to między innymi z uwagi na towarzystwo. Shocked

Czy to nam było wcześniej źle ? Padało, zawieja, mróz – siedzieliśmy w cieple w domu. Drink pepsi Jak było smutno włączaliśmy telewizor, a tam zaraz jakiś polityk powiedział coś śmiesznego. Wall Sobota, niedziela – miłe towarzystwo, spotkanka, imprezy. Party
Teraz … ?! Psia pogoda – my na spacerek. Walk Weekend – tłuczemy się na wystawy 500 – 600 km. Shit Smutny człowiek, chciałby włączyć telewizor, żeby zobaczyć posła lub przynajmniej senatora Clap laud – nie ma: zajęcie przy inwentarzu. A propos „inwentarz”: kiedyś w spokoju i bez pośpiechu zjadaliśmy śniadania, obiady, kolacje. Obecnie, zanim nie zatka się gąb kotom i psu, ani pomarzyć. Żarte to i bezwzględne w egzekwowaniu swych praw – zwłaszcza ten reklamowany wilczak - nie daj Boże. Rtfm

Fakt, że fajnie było Was poznać, życie uległo urozmaiceniu na skutek samej obecności oraz przeróżnych „atrakcji” wymyślanych przez Eurysia, zobaczyliśmy parę miejsc, do których nigdy byśmy nie trafili. Bravo

Ale reszta życia… Lepiej nie mówić. Krew, pot i łzy. Wszystko przez Csv i ich Właścicieli. Shocked
Nigdy Wam tego nie wybaczymy ! Stick Toast 1 Mr. Green Cup
Gaga - Mar 23, 2007 - 10:18 PM
Post subject: 10. miot w hodowli - czas na podsumowanie
Eury wrote:
Padało, zawieja, mróz – siedzieliśmy w cieple w domu. Drink pepsi


Nie noo.. jak tak w zawieję siedzieliście w domu przy pepsi to w sumie chyba lepiej, że coś się zmieniło Mr. Green
Żeby to chociaż jakis miodek był to rozumiem..ale tak? Doprawdy, nie macie czego żałować Smile
Gaga - Mar 23, 2007 - 11:31 PM
Post subject: 10. miot w hodowli - czas na podsumowanie
O, a tu własnie nabierał kształtów przemyślny plan wywrócenia Wam życia do góry nogami : Image
i juz wiecie do kogo mieć pretensje Wink
Eury - Mar 24, 2007 - 07:37 AM
Post subject: Re: 10. miot w hodowli - czas na podsumowanie
Gaga wrote:
Nie noo.. jak tak w zawieję siedzieliście w domu przy pepsi to w sumie chyba lepiej, że coś się zmieniło


To tylko kubeczek po pepsi, a w środeczku .... Używamy takich naczyń od kiedy wytłukły się ostatnie egzemplarze zastawy z musztardówek. Very Happy

Serdeczne dzięki za przesłanie dowodu p.t. "Konrad". Cool Przyda się, bo pierworodny już teraz zaczyna kwestionować swoją rolę w całej aferze. Surprise Jak go znam, za rok będzie przysięgał, że nie miał nic wspólnego z zakupem Eurego. Don't know A tak mamy go w garści. Chainsaw

Przy okazji - w dobie elektronicznych urządzeń nic się nie ukryje. Dowód: taśmy Oleksego i zamieszczone wyżej zdjęcie. Chuchot
sssmok - Mar 26, 2007 - 10:44 PM
Post subject: Re: 10. miot w hodowli - czas na podsumowanie
No coz ja czekam na moj strzal w dziesiatke Very Happy
I na pewno taki bedzie!
igienator - Apr 01, 2007 - 12:16 PM
Post subject: Re: 10. miot w hodowli - czas na podsumowanie
I ja również dziękuję wam za Grejs Smile chyba najbardziej kopniętą sunię z całego miotu. Wywróciła moje spokojne zycie do góry nogami. Do tej pory: Piwo, szkoła, praca, obijanie sie, od czasu do czasu jakaś demonstracja czy inne pierdoły... A teraz? No cóż - po wystawach nie jeżdzę. Ale cały tryb zycia ustawiłem raczej "pod psa". I chwała Wam za to Smile
All times are GMT
Powered by PNphpBB2 © 2003-2004 The PNphpBB Group
Credits