a z Wami Wasze fantastyczne Bure
Do kogo konkretnie i za co ?
,
(jeszcze się zemścimy
Jak było smutno włączaliśmy telewizor, a tam zaraz jakiś polityk powiedział coś śmiesznego.
Sobota, niedziela – miłe towarzystwo, spotkanka, imprezy.
Weekend – tłuczemy się na wystawy 500 – 600 km.
Smutny człowiek, chciałby włączyć telewizor, żeby zobaczyć posła lub przynajmniej senatora
– nie ma: zajęcie przy inwentarzu. A propos „inwentarz”: kiedyś w spokoju i bez pośpiechu zjadaliśmy śniadania, obiady, kolacje. Obecnie, zanim nie zatka się gąb kotom i psu, ani pomarzyć. Żarte to i bezwzględne w egzekwowaniu swych praw – zwłaszcza ten reklamowany wilczak - nie daj Boże.
| Eury wrote: |
Padało, zawieja, mróz – siedzieliśmy w cieple w domu. |
| Gaga wrote: |
| Nie noo.. jak tak w zawieję siedzieliście w domu przy pepsi to w sumie chyba lepiej, że coś się zmieniło |
Jak go znam, za rok będzie przysięgał, że nie miał nic wspólnego z zakupem Eurego.
A tak mamy go w garści.