| Author |
Message |
Admin
|
|
Post subject: 1999.01.26 - Nowy lokator - Bolton Eden severu
Posted: Feb 05, 2006 - 03:51 PM
|
|
Site Admin

Joined: Nov 18, 2005
Posts: 528
Status: Offline
|
|
|
|
|
 |
Gaga
|
|
Post subject: 1999.01.26 - Nowy lokator - Bolton Eden severu
Posted: Feb 05, 2006 - 05:26 PM
|
|

Joined: Nov 22, 2005
Posts: 251
Status: Offline
|
|
Wofff!!! Troche mnie zamurowalo...czekam na ciag dalszy  |
|
|
| |
|
|
|
 |
Margo
|
|
Post subject: Re: 1999.01.26 - Nowy lokator - Bolton Eden severu
Posted: Feb 05, 2006 - 07:30 PM
|
|

Joined: Nov 21, 2005
Posts: 751
Location: Pozna, PL
Status: Offline
|
|
| Gaga wrote: | Wofff!!! Troche mnie zamurowalo...czekam na ciag dalszy  |
A co? Myslalas, ze jak my odbieralismy psy to one byly juz wyszkolone? A my nie mielismy zadnych problemow?  |
|
|
| |
|
|
|
 |
Margo
|
|
Post subject: Re: 1999.01.26 - Nowy lokator - Bolton Eden severu
Posted: Feb 17, 2006 - 11:49 PM
|
|

Joined: Nov 21, 2005
Posts: 751
Location: Pozna, PL
Status: Offline
|
|
| Gaga wrote: | Wofff!!! Troche mnie zamurowalo...czekam na ciag dalszy  |
OK, oddzielne opowiesci poszly w innych postach..... Co do gryzienia to Darek, Zosia i Barbara wytykali mi wtedy, ze wilczaki wcale nie roznia sie jednak tak bardzo od innych ras i szczeniaki nie powinny byc odbierane w wieku 5-6 tygodni, bo brak im wtedy zachowan socjalnych: zbyt malo czasu spedzily z rodzenstwem (bo zanim sie "rozkrecily" to juz szly do nowych domow) - z tego powodu maja slaba kontrole "zgryzu": gryza mocno, bo brak zabaw z rowiesnikami nie nauczyl ich kontrolowania sie....
Druga sprawa to wyglad tych zabaw - to teraz nie nowosc, ale kazdy wlasciciel CzW wie, ze psy te bawia sie troche inaczej (bardziej "intensywnie" niz inne rasy). I na ten temat jest wlasnie tekst z
15.02.1999:
"Szczerze mowiac to ja troche spanikowalam patrzac w jaki sposob bawi sie z Boltonkiem moj braciszek. Dlaczego uwazam, ze spanikowalam?
Wczoraj na Discovery byl swietny program o wilkach, bylo tez duzo o szczenietach i to co ja traktowalam jak walke na 'smierci i zycie' okazalo sie byc zwyczajna zabawa - to tylko zwyczajne psie 'zapasy' (byl dokladny pokaz takiej 'walki' - slabszy pies rzeczywiscie wycofal sie z piskiem). Nie wpadlam na pomysl, ze maly szczeniaczek moze uznac 2-metrowego mezczyzne za swojego 'rowiesnika'?"
I jeszcze 16.02.1999
"No i stalo sie! Teraz Boltonek to juz sie naprawde zdenerwowal. Szczeka mi cala czas, ze jak on sie ma teraz wsrod ludzi pokazac, skoro zrobilam mu taka 'reklame'. Wiec musze sprostowac:
Boltonek to kochane zwierzatko! Ma tylko nieskonczone zapasy energi, ktore czasami musi gdzies wyladowac (np. na braciszku).
Margo i Boltonek (juz w lepszym humorze)" |
|
|
| |
|
|
|
 |
Margo
|
|
Post subject: Re: 1999.01.26 - Nowy lokator - Bolton Eden severu
Posted: Feb 21, 2006 - 09:07 PM
|
|

Joined: Nov 21, 2005
Posts: 751
Location: Pozna, PL
Status: Offline
|
|
| Gaga wrote: | Wofff!!! Troche mnie zamurowalo...czekam na ciag dalszy  |
Troche sobie poczytalam stare posty i dopiero teraz widac, gdzie czlowiek robil blad.... Z kazdego kata bila Fisherowska zasada dominowania nad psem..... No ale wtedy jeszcze w Polsce nikt nie cwiczyl klikerem, a Barbara dopiero zaczynala przemycac nowe ideee w szkoleniu...  |
|
|
| |
|
|
|
 |
Margo
|
|
Post subject: Re: 1999.01.26 - Nowy lokator - Bolton Eden severu
Posted: Nov 01, 2006 - 11:59 AM
|
|

Joined: Nov 21, 2005
Posts: 751
Location: Pozna, PL
Status: Offline
|
|
Tam razem z innej beczki i mnie wesolo... Bo o rodzenstwie Boltona:
- Borisek i Bucker trafili do jednego wlasciciela i niedlugo potem sluch po nich zaginal...
Cala pozostala trojka dorosla i wszystkie uzyskaly prawa hodowlane. Bacardi wyjechala do Holandii. Bolton do Polski. W Czechach zostal tylko Buracek... a teraz niestety nie ma juz ani jednego: Buracek zostal otruty przez sasiada...
Z psow zostal juz tylko Boltonek.....  |
|
|
| |
|
|
|
 |
|
|