| Author |
Message |
Admin
|
|
Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
Posted: Dec 09, 2006 - 03:01 PM
|
|
Site Admin

Joined: Nov 18, 2005
Posts: 528
Status: Offline
|
|
|
|
|
 |
Ola
|
|
Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
Posted: Dec 09, 2006 - 06:08 PM
|
|

Joined: Jan 22, 2006
Posts: 1
Location: Katowice
Status: Offline
|
|
| Nie potrafię ubrać w słowa uczucia które chciałabym Wam przekazać więc napiszę tylko że bardzo mi przykro i szczerze współczuję. |
|
|
| |
|
|
|
 |
maria_i_wilk
|
|
Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
Posted: Dec 09, 2006 - 07:44 PM
|
|

Joined: Dec 15, 2005
Posts: 37
Status: Offline
|
|
margo ogromnie wam wspolczuje. wiem ile moze znaczyc pies w zyciu czlowieka. i lacze sie z wami w bolu.
maria i wufi |
|
|
| |
|
|
|
 |
Sebastian
|
|
Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
Posted: Dec 09, 2006 - 08:01 PM
|
|

Joined: Dec 12, 2005
Posts: 36
Status: Offline
|
|
buuu no musze przyznac że zrobiło sie mocno smutno szkoda Bolusia buuuu
trzymajcie sie myslimy o Was |
|
|
| |
|
|
|
 |
Gaga
|
|
Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
Posted: Dec 09, 2006 - 09:50 PM
|
|

Joined: Nov 22, 2005
Posts: 258
Status: Offline
|
|
Pierwszy ujrzany, pierwszy inspirujacy, pierwszy niezwykly... nie tylko dla mnie byl PIERWSZYM Wilczakiem, psem faktycznie magicznym, niezwyklym....psem HISTORIA.. dlatego na zawsze pozostanie taki
[*] |
_________________
|
| |
|
|
|
 |
Narvana
|
|
Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
Posted: Dec 10, 2006 - 11:10 AM
|
|

Joined: Nov 16, 2006
Posts: 348
Status: Offline
|
|
|
|
|
 |
Banderia
|
|
Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
Posted: Dec 10, 2006 - 02:32 PM
|
|

Joined: Nov 19, 2006
Posts: 3
Status: Offline
|
|
Pierwszy wilczak spotkany na żywo.
Aż nie mogę uwierzyć...
Tak bardzo mi przykro  |
|
|
| |
|
|
|
 |
Rona
|
|
Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
Posted: Dec 10, 2006 - 05:49 PM
|
|
Joined: Dec 10, 2006
Posts: 47
Status: Offline
|
|
Bolton był jedną z tych istot, które nie znikają gdy odchodzą... Pozostanie po nim wolfdog którego by pewnie nie było gdybyście nie pokochali Bola, a dzięki niemu - wilczaków.
W pewnym sensie każdy z nas coś Boltonowi zawdzięcza - jedni swoje wilczaki, inni grono przyjaciół, jeszcze inni - sympatyczne hobby... Bolo dołączy do tych, których będzie się zawsze wspominać z łezką w oku, o których będą krążyć legendy... będzie niedościgłym wzorem dla następnych pokoleń wilczaków!
Margo, Przemku, sami zobaczycie, że przez to, czego nauczył Was i Bure - Boluś nadal będzie czuwał nad stadem... |
|
|
| |
|
|
|
 |
sssmok
|
|
Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
Posted: Dec 11, 2006 - 02:09 PM
|
|

Joined: Sep 01, 2006
Posts: 225
Location: Warszawa
Status: Offline
|
|
Przykro mi.....
Smutne wydarzenia tez czasami maja miejsce.
To był pierwszy wilczak, ktorego zobaczylam w pewnym sensie na zywo, bo w internecie, a nie na stronach ksiazki. Od pierwszego wejrzenia na Boltona zakochalam sie, juz na zaboj, w tej rasie.
Od tamtego czasu wiele lat minęło. Sledzilam rozwoj Waszej hodowli.
Bedzie mi brakowac Bola, pomimo, ze znalam go tylko wirtualnie....
[*] |
_________________
|
| |
|
|
|
 |
AndrzejzHelu
|
|
Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
Posted: Dec 11, 2006 - 05:44 PM
|
|
Joined: Dec 11, 2006
Posts: 1
Status: Offline
|
|
Dobrze, że to nie książka - byłaby mokra od... no nie, mężczyźni nie płaczą, po prostu oczy mi się troszkę spociły...
A wilczkom z anielskich hodowli przybył groźny konkurent... I tam się dowiedzą o psach z Peronówki, które wychował Bolton...
Trzymta się...
Andrzej |
|
|
| |
|
|
|
 |
Blind.One
|
|
Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
Posted: Dec 22, 2006 - 06:27 PM
|
|
Joined: Dec 22, 2006
Posts: 1
Status: Offline
|
|
Bolton - najwiekszy szczeniak o najwiekszym sercu i niezapomnianym sposobie witania sie. Bedziemy o Tobie pamietac.
Damian & Agnieszka |
|
|
| |
|
|
|
 |
Iskra
|
|
Post subject: 2006.12.08 - Pożegnanie Boltona...
Posted: Mar 17, 2008 - 01:47 PM
|
|

Joined: Mar 16, 2008
Posts: 15
Status: Offline
|
|
Bardzo Wam współczuję. Rozumiem Wasz ból utraty psa. Przeżyłam coś podobnego. Boltonie, nigdy Ciebie nie zapomnimy. Jeżeli istnieje psie niebo, niech Twoje życie tam będzie spokojne.
Sara |
_________________ Wilki, wilczaki i inne- to moje życie
|
| |
|
|
|
 |
|
|