Ceskoslovensky vlcak














 


 Log in Problems?
 New User? Sign Up!


There are 5 unlogged users and 0 registered users online.

You can log-in or register for a user account here.


Post new topic   Reply to topic
View previous topic Printable version Log in to check your private messages View next topic
Author Message
BożenaOffline
Post subject:   PostPosted: Apr 22, 2008 - 06:26 PM



Joined: Apr 10, 2006
Posts: 31

Status: Offline
Quote:
Oj, musiala Anna przezyc szok, gdy dla polskiej sedziny typowymi przedstawicielami rasybyly psy, ktore byly podobne do tych, ktore na wystawie Europejskiej w Nitrze u speca od rasy schodzily z ocenami "bardzo dobra" i "dobra" za nietypowa glowe, nieprawidlowa owczarkowata budowe, KROTKOnoznosc czy zbyt strachliwy charakter... Rolling Eyes

Sorry Margo nie rozumiem tego co tu napisałaś. Faktem jest że długie nogi Jabberwocka z Peronówki stanowią jego atut i co do tego ocena sędziny może wydawać się dziwna. Faktem jest również, że jesteś hodowcą, masz prawo wypowiadać się na temat tego czy Ci się dany pies podoba czy nie.
Natomiast są pewne fakty, które tu nie zostały wzięte pod uwagę.
Mało tego ten sposób wypowiedzi nie do końca mi odpowiada, może właśnie dlatego, że nie do końca go rozumiem.
O co mi chodzi?
Max został NDPwR a więc stanął do finału. Odbieram więc Twoje słowa jako dotyczące również jego.
W związku z oceną w Lublinie i tym co napisałaś również postaram się przytoczyć parę faktów
Po pierwsze nie każdy słyszał, że Pani sędzina przyznając zwycięstwo Mentallowi i wiedząc że wygrał z rodzicami podkreśliła, że podobają jej się długie nogi po Brendzie i płytsza klatka niż ma Max. Zachowywał się młodzian w ringu również w sposób nie świadczący w żaden sposób o strachliwości.
Po drugie, nie uważam Maxa za idealnego przedstawiciela rasy wiem w jakim jest typie, wiem, że nie każdemu może się podobać, ale dla zainteresowanych podaję że był dwukrotnie w Nitrze i zawsze dostał ocenę doskonałą i res. CAC od takich sędziów jak Sonia Bognárová i Frantisek Rosík oraz Petr Rehánek. Poza tym był dwukrotnie bonitowany z oceną P1 z wymiarami (proporcjami) jak to sama kiedyś napisałaś na wolfdogu bliskimi ideałowi. Również nie uważam go za strachliwego.
Ale Ty Margo to wiesz, razem byłyśmy w Nitrze, spotykałaś nieraz mnie z Maxem na wspólnym obozie w Lazne czy paru wystawach, bonitacjach, w związku z tym moje pytanie brzmi jak mam rozumieć Twoją wypowiedź, którą tu wkleiłam.
Czy mam to rozumieć jako umniejszanie naszych może skromnych względem innych ale jednak dokonań. Czy po prostu to co napisałaś Maxa nie dotyczy. A więc jakich psów?
Na wystawy jeżdżę raczej towarzysko i zaczynam się zastanawiać czy to dalej jest sympatyczne.
Pozdrawiam
Bożena
 
 View user's profile Send private message Visit poster's website  
Reply with quote Back to top
BożenaOffline
Post subject:   PostPosted: Apr 22, 2008 - 06:39 PM



Joined: Apr 10, 2006
Posts: 31

Status: Offline
Nie zrobiłam tego w poprzednim poście więc nadrabiam to co jest najważniejsze.
Wszystkim zwycięskim psom i ich właścicielom serdeczne gratulacje !!!! Dużo radości z wystaw, kolejnych wspaniałych ocen, zawsze miłej atmosfery oraz nieustającej ludzkiej życzliwości !!!
Pozdrawiam
Bożena
 
 View user's profile Send private message Visit poster's website  
Reply with quote Back to top
MargoOffline
Post subject:   PostPosted: Apr 22, 2008 - 07:53 PM



Joined: Nov 21, 2005
Posts: 810
Location: Pozna, PL
Status: Offline
Bożena wrote:
Czy mam to rozumieć jako umniejszanie naszych może skromnych względem innych ale jednak dokonań. Czy po prostu to co napisałaś Maxa nie dotyczy. A więc jakich psów?


Bozena, dlaczego odbierasz to tak PERSONALNIE? Slowa nie bylo o zadnym psie, a chodzilo wylacznie o dawanie oceny "bardzo dobrej" dokladnie za to co u wilczaka jest WYMAGANE. A to, tu musisz przyznac racje, jest blazenada... Gdyby sedzina przyczepila sie wystawiania, wlosa, charakteru, czy CZEGOKOLWIEK innego nie byloby tego postu...
Nie, swoja decyzje o przyznaniu takiej niskie oceny uzasadnila pokazujac, ze niestety nie ma pojecia o tym jaki ma byc wilczak... i niestety byl to brak PODSTAW - bo braku "wtajemniczenia" w rase u sedziow sedziujacych wszystkie rasy nigdy sie nie czepialam... bo to niewykonalne.... Ale jesli sedzia decyduje sie dawac nizsze oceny to powinien wiedziec ZA CO moze je dawac... Bo oceny nie obniza sie za .... ZALETY... Mr. Green

Ty tez nie czujesz, ze nie bylo tak jak byc powinno? Bo nie sadze, ze np mile bylo zdyskwalifikowanie Mallory (corki Maxa) za samo warkniecie, a tolerowanie psow (i przyznawanie im ocen doskonalych) za paniczna strachliwosc i czolganie sie po ringu....

Nie na darmo wspominam europejska wystawe wilczakow w Nitrze - tam sam ogon na brzuchu powodowal, ze pies schodzil z obnizona ocena. Dlaczego utytulowany niemiecki champion zszedl tam z bardzo dobra? On sie nie bal, on tylko trzymal nerwowo ogon na brzuchu (bez wykonywania panicznych ruchow) - mimo swietnego eksterieru obnizono mu ocene za SAM OGON (czyli charakter). U nas 'czempionka' kladaca sie ze strachu w ringu jest DOSKONALA. Sliczna wizytowka rasy....i sedziow cos takiego tolerujacych.
Z ocena "bdb" poschodzily w Nitrze na serio PIEKNE psy, ktorych jedynymi WADAMI byly zbyt krotkie nogi, czy zbyt mocne klatki piersiowe, czy masywne glowy...
I jestem na 100% pewna, ze psy, ktore w Nitrze wygraly cala europejska wystawe u polskich sedziow oceniajacych w ten sposob dostalyby oceny "bardzo dobre". Za co? Za "za plytka, nierozwinieta klatke piersiowa, brak mocy w ruchu i wysokonoznosc".... Smile

Bożena wrote:
Na wystawy jeżdżę raczej towarzysko i zaczynam się zastanawiać czy to dalej jest sympatyczne.


Wlasnie nie jest. Bo coraz wiecej osob majacych fajne psy nie ma KOMPLETNIE OCHOTY jezdzic na wystawy, albo chce jezdzic jedynie za granice do Slowacji. Dlaczego? Bo jak przekonac ludzi, aby pracowali z psami, wychowywali, starali sie, aby mialy fajne charaktery jesli na wystawie przegrywaja z suka, ktora w zyciu (ze strachu) nie miala ogona inaczej niz na brzuchu? Jak wytlumaczyc takim osobom, ze to oni wykonali kawal dobrej roboty i cos takiego nie ma prawa miec miejsca? Jak przekonac hodowcow, by zwracali uwage na charaktery szczeniat, gdy na wystawach u nas widzimy spanikowane championki, ktore potrafia jeszcze wygrac rase ani razu nie stojac prosto w ringu...?
Jak zachecic nowych mlodych hodowcow na wydawanie kasy na sprowadzanie doskonalych wilczych psow ze Slowacji, jesli z takim psem beda u nas jechac na ocenach "bardzo dobrych", bo nie maja KLAT i KROTKICH nozek? Po co ludzie maja sie starac, skoro w Polsce latwiej byloby im wygrywac gdyby posiadali psy jak najmniej typowe? Na co trud Shaluki, Magdy od Dony, czy sssmoka? Nie, im nalezy sie NAGRODA, a w Polsce czeka ich czesto porazka... Wlasnie za promowanie tego co dobre...
Jak zachecic wlascicieli pieknych wilczakow do ich pokazywania, gdy jedyne co ich czeka to przegrana z psami, ktore nigdy nie powinny byc lepiej ocenione niz na ocene 'bardzo dobra'...?
Ja widze wlasnie tych zawiedzionych - bo dostaja w kosc nie dlatego, ze powinni, ale jedynie dlatego, ze ktos czegos nie przeczytal i sie nie douczyl...

Ja uznaje zasade jak w szkoleniu psow: ze to co dobre powinno byc nagradzane, a to co zle karane... I dotyczy to rowniez oceniania jak i hodowania....

_________________
.
Image
'Z PERONÓWKI'
 
 View user's profile Send private message Visit poster's website ICQ Number 
Reply with quote Back to top
MargoOffline
Post subject:   PostPosted: Apr 22, 2008 - 08:08 PM



Joined: Nov 21, 2005
Posts: 810
Location: Pozna, PL
Status: Offline
Bożena wrote:
A więc jakich psów?


Bozeno, wiesz jakich.... nie kaz mi ich wymieniac, bo bedzie wojna miedzy pierwsza, a druga polska hodowla.... Smile

W kazdym razie bylam na setkach wystaw i wiem jak jest z ocenami... Psy wystawiaja sie roznie, maja gorsze i lepsze dni, wygladaja raz lepiej raz gorzej... Jeden sedzia lub to, inny tamto... To jest jak najbardziej OK. A w klasach i wygranych jest rotacja...

ALE....

... gdy dzieje sie tak jak w Polsce (i nie mowie tu juz o Lublinie), gdzie wygrywa pies o NAJGORSZYM charakterze, NAJGORSZYM eksterierze i NAJGORSZEJ prezentacji to .... cos jest mocno nie halo... Confused


I "polski" problem jest juz zauwazalny za granica. Dotad na spotkaniach w Nitrze slyszelismy wiele pochwal na temat psow z Polski.... Teraz czesciej bylo slychac SALWY SMIECHU (tu pozdrowienia dla top hodowcow z Niemiec) i pytania "Jak udalo sie Wam w Polsce wyhodowac TAKIE psy jak XXXX. Trzeba sie starac, aby uzyskac osobniki tak malo przypominajace wilczaki"... Nie zartuje... Neutral

_________________
.
Image
'Z PERONÓWKI'
 
 View user's profile Send private message Visit poster's website ICQ Number 
Reply with quote Back to top
MargoOffline
Post subject:   PostPosted: Apr 22, 2008 - 08:29 PM



Joined: Nov 21, 2005
Posts: 810
Location: Pozna, PL
Status: Offline
A teraz cos dla niewtajemniczonych.... Mr. Green Ocena psow na wystawach polega na porownywaniu prezentowanych psow do wzorca rasy, ktory jest szczegolnym opisem IDEALNEGO przedstawiciela danej rasy....
Kazdy pies ma jakies (mniejsze lub wieksze) wady w mysl zasady "nikt nie jest doskonaly", wiec zadaniem sedziego jest ustawienie na pierwszym miejscu psa posiadajacego jak najmniej wad, na drugim tego, ktory ma tych wad wiecej, a na ostatnim psa najgorszego z danej stawki...

W Polsce czesto spotykamy sie z DOSKONALYM sedziowaniem ale MINUSOWYM - czyli niektorzy sedziowie maja tendencje do stawiania na pierwszym miejscu psow najgorszych. Razz Taka tendencja jest tez bardzo czesta w sedziow z Holandii i Austrii. Plusem takich sedziow jest to, ze moga sedziowac co prawda nie zgodnie z wlasna wola, ale WSPANIALE, gdy na pierwszych miejscach postawia psy, ktore akurat im podobaja sie najmniej.... Smile

Drugim sposobem sedziowania jest ten, ktory po jednej z wystaw zobrazowala joke (wlascicielka Iowy Eden severu)...
Image

_________________
.
Image
'Z PERONÓWKI'
 
 View user's profile Send private message Visit poster's website ICQ Number 
Reply with quote Back to top
BożenaOffline
Post subject:   PostPosted: Apr 22, 2008 - 09:27 PM



Joined: Apr 10, 2006
Posts: 31

Status: Offline
Quote:
Bozena, dlaczego odbierasz to tak PERSONALNIE? Slowa nie bylo o zadnym psie, a chodzilo wylacznie o dawanie oceny "bardzo dobrej" dokladnie za to co u wilczaka jest WYMAGANE.


Margo, trudno nie brać personalnie Twojej wypowiedzi, nie tylko ja ją tak odebrałam i nie będę tu cytować dokładnie Twoich słów czy pokazywać kto ma rację a kto odkręca kota ogonem. Każdy Twojego posta może sam przeczytać i dokonać własnej oceny. Zresztą jesteś osobą na tyle inteligentną, że sama wiesz co napisałaś. I wierz mi wiele osób odebrało Twojego posta podobnie jak ja.

Co do tej Pani sędziny wydaje mi się, że jeżeli to co czytałam jest prawdą to jest ona specjalistą mającym publikacje w zakresie zachowań psów z tytułem doktora. Chyba, że jest to zbieżność nazwisk i imion. W związku z tym być może jako fachowiec pewne zachowania w ringu zakwalifikowała jako gorsze i dyskwalifikujące pewne jako tolerowane. Nie chcę w tym miejscu oceniać osoby, która ma dokonania w pewnej dziedzinie jaką jest zachowanie psów.
Co do dyskwalifikacji Mallory oczywiście przyjemne to nie jest i wielu właścicieli wilczaków takiej reakcji sędziego może się obawiać w szczególności w młodszych klasach.
I bez takiej reakcji sędziego normalny właściciel czy hodowca z psem będzie pracował a do takich właścicieli Małgosia i Wojtek się zaliczają.
Co do oceny Jabberwocka w kontekście długości jego nóg oczywiście mam oczy i widzę, że jego nogi są jak najbardziej OK. Nie wiem co pozostali mieli w opisach więc się nie wypowiadam.
Ogon psa na brzuchu jet to ogromny problem dla właściciela i ogromna praca nad psem. Osobiście bardzo mi szkoda takich psów. Jednak jeżdzenie w te specyficzne warunki wystawy to również świetna okazja do pracy z takim psem. I wiele osób jakie obserwuję ciężką pracą ze strachliwymi psami ma postępy.
Czy wobec tego źle robią, że te psy wystawiają po to żeby z nimi pracować ?
Oczywiście dyskusyjna wówczas pozostaje doskonała ocena sędziego względem takiego psa.
Ale wierz mi Margo, również ogon psa nad głową jest problemem i ocena sędziego doskonała w przypadku takiego psa, który delikatnie mówiąc jest "dynamiczny" również może być odbierana przez innych jako mało sprawiedliwa i krzywdząca dla nich.
Nie będę dokonywać żadnego podsumowania naszej wymiany zdań.
Zdziwienie, zaskoczenie i żal to jest to co mi po niej pozostało.
Pozdrawiam
Bożena
 
 View user's profile Send private message Visit poster's website  
Reply with quote Back to top
NarvanaOffline
Post subject:   PostPosted: Apr 22, 2008 - 10:20 PM



Joined: Nov 16, 2006
Posts: 348

Status: Offline
wtrace sie.
Margo wrote:
Bo coraz wiecej osob majacych fajne psy nie ma KOMPLETNIE OCHOTY jezdzic na wystawy, albo chce jezdzic jedynie za granice do Slowacji.

macie zywy przyklad, mnie.

_________________
Pozdrawiam
Marzena&Trejsi&Pirat&Garuda
Image
 
 View user's profile Send private message Visit poster's website  
Reply with quote Back to top
MargoOffline
Post subject:   PostPosted: Apr 22, 2008 - 10:32 PM



Joined: Nov 21, 2005
Posts: 810
Location: Pozna, PL
Status: Offline
Bożena wrote:
Margo, trudno nie brać personalnie Twojej wypowiedzi, nie tylko ja ją tak odebrałam i nie będę tu cytować dokładnie Twoich słów czy pokazywać kto ma rację a kto odkręca kota ogonem. Każdy Twojego posta może sam przeczytać i dokonać własnej oceny. Zresztą jesteś osobą na tyle inteligentną, że sama wiesz co napisałaś. I wierz mi wiele osób odebrało Twojego posta podobnie jak ja.


Bozena, nic na to nie poradze.... Kto chce byc urazony ten bedzie....
Moje zdanie nie zmienilo sie od lat - nawet gdy mialam Boltona, ktory byl NAJWIEKSZYM, NAJMASYWNIEJSZYM i NAJMOCNIEJSZYM wilczakiem jakiego mozna bylo spotkac i to nie tylko w Polsce to i tak promowalam taki typ wilczaka, jaki powinien byc promowany... czyli lzejszy, ale wzorcowy. I Bolton nic na tym nie tracil - nie byl przez to gorszy, brzydszy czy mniej kochany... Bo milosc do psa jest KOMPLETNIE niezalezna od tego czy jest wzorcowy, czy nie... Czy jest championem, doskonaly, sliczny i piekny, czy nie...

Bożena wrote:
Co do dyskwalifikacji Mallory oczywiście przyjemne to nie jest i wielu właścicieli wilczaków takiej reakcji sędziego może się obawiać w szczególności w młodszych klasach.
I bez takiej reakcji sędziego normalny właściciel czy hodowca z psem będzie pracował a do takich właścicieli Małgosia i Wojtek się zaliczają.


Zgadza sie... Nie pierwsza to i nie ostatnia dyskwalifikacja... Bo pies to nie maszyna... Problem jest inny: uznajmy, ze za warczenie mozna wyrzucic psa z ringu i wiele razy tak sie dzialo... Ale dlaczego nie wyrzuca sie tych spanikowanych psich nieszczesc targanych po wystawach i sila wystawianych? Bo ich zal? Czy nie wiecej zyskalyby, gdyby dostaly dyskwalifikcje, by ich wlasciciele WRESZCIE zdali sobie sprawe, ze psy przez to cierpia? Ze powinni cos dla tych psow zrobic? Ze ZA MALO pracuja, albo psy maja juz genetycznie strachliwy charakter i lepiej bedzie im to wystawianie ODPUSCIC?

Nie kazdy pies ma super charakter od poczatku. Ale liczy sie praca... Sama wystawianie Balroga i Ali (gdy wrocily z Portugalli) zaczynalam majac psy w zasadzie strachliwe jak dzikie wilki i chodzace z ogonami na brzuchach... Kazdy moze miec psa, gdzie socjalizacja nie udala sie tak jak trzeba... To nie nieszczescie....
Sek tkwi w podejsciu.... mozna podejsc do tego na wesolo "jest cos do zrobienia i bedziemy probowali psa lepiej zsocjalizowac np jezdzac na wystawy". Wiele takich osob widac bylo na naszych ringach i slowa zlego o nich nie powiem, bo maja ZDROWE podejscie do sprawy... i zobacz jakie sa efekty - jak wiele psow startowalo z ogonami na brzuchu, by potem super sie prezentowac.
Problemem jest podejscie, ze taki spanikowany pies jest NORMALNY i ze jest to typowy przedstawiciel rasy....

Co do oceny charakterow to ladnie sobie z tym radza w krajach pochodzenia rasy.... Widac to wlasnie na wiekszych wystawach sedziowanych przez specow... W szczeniakach i mlodziezy jeszcze na charakter nie zwracaja wielkiej uwagi, bo uznaja, ze psy sie "wgryzaja"... Natomiast pojawienie sie championa, uzytka czy weterana (bo i tak bywalo) z ogonem na brzuchu konczylo sie wlasnie ocena maks. "bardzo dobra". To chyba logiczne - trudno traktowac serio tlumaczenia wlascicielki CHAMPIONA/CHAMPIONKI, ze piesek jest strachliwy, bo dopiero SOCJALIZUJE SIE na wystawach?

A jaka jest roznica w sedziowaniu miedzy Polska a np Czechami? Mamy przyklady pewnej "socjalizujacej sie" mocno doroslej suczki - na wystawach w Polsce zawsze doskonala (bo nikt nie przejmowal sie jej nietypowych bojazliwym charakterem) na wystawie w Czechach zeszla z ocena DOBRA glownie za charakter.

Mamy u nas wiele fajnych psow... fajnie by bylo, aby i poziom sedziowania dorownal temu w krajach pochodzenia rasy... a na serio niewiele trzeba, zeby dobrze oceniac CzW... tylko czasem wlasnie jakby braklo tej checi...

Bożena wrote:
Ogon psa na brzuchu jet to ogromny problem dla właściciela i ogromna praca nad psem. Osobiście bardzo mi szkoda takich psów. Jednak jeżdzenie w te specyficzne warunki wystawy to również świetna okazja do pracy z takim psem. I wiele osób jakie obserwuję ciężką pracą ze strachliwymi psami ma postępy.
Czy wobec tego źle robią, że te psy wystawiają po to żeby z nimi pracować ?
Oczywiście dyskusyjna wówczas pozostaje doskonała ocena sędziego względem takiego psa.


I DOKLADNIE o to chodzi... Oczywiscie - dajmy taryfe ulgowa psom mlodym, ale trudno pozwalac, aby dorosly pies, czy champion, ktory zaliczyl juz mase wystaw nadal panicznie kladl sie w ringu. Bo to juz nie znaczy o socjalizacji, ale o nietypowych charakterze... Co tym bardziej powinno dyskwalifikowac psa z hodowli....

Bożena wrote:
Ale wierz mi Margo, również ogon psa nad głową jest problemem i ocena sędziego doskonała w przypadku takiego psa, który delikatnie mówiąc jest "dynamiczny" również może być odbierana przez innych jako mało sprawiedliwa i krzywdząca dla nich.


Ale ja nic nie poradze, ze ktos nie czytal wzorca.... Jesli dla kogos krzywdace jest, ze wygrywa pies typowo noszacy ogon do gory to niestety swiadczy to jedynie o jego nieznajomosci wzorca... Nie moze ktos czuc sie urazony tym, ze pies prezentuje sie tak, jak wzorzec mu pozwala - cytuje wzorzec rasy:

"OGON
Wysoko osadzony, prosto zwisający w dół. Przy pobudzieniu noszony sierpowato wygięty w góre.
"

_________________
.
Image
'Z PERONÓWKI'
 
 View user's profile Send private message Visit poster's website ICQ Number 
Reply with quote Back to top
wolfinOffline
Post subject:   PostPosted: Apr 22, 2008 - 11:08 PM



Joined: Sep 23, 2006
Posts: 85

Status: Offline
powiem krotko- bardzo powazne mysle o tym czi warto robic PL CH kedy widzie jak nie ktore sedzie sedzuja. nic nie mowie o psy, - tz kedy bedze cie u mnie w ringu tedy powiem Smile jak ich oceniam, ale widze ze naprawde duza ilosc polskich sedziow z tym ze zdaja egzamin od razu na CALA grupe FCI maja z tego tylko .... problemy, bo : nie umia sedziowac, nie przeczytali dokladne wzorca i na dodatek, PSUJA sobie dobre imie sedziego... nie ktorych z nich znam osobis cie ale..... z ttego jak sedziuja watpie czy do nich pojade albo ze zaprosze ich sedziowac do nas na klubowa wystawe. a to mysle ze to nic nie robi dobrego ani dla samego sedziego ani dla....rasy.

_________________
Image
 
 View user's profile Send private message Visit poster's website  
Reply with quote Back to top
MargoOffline
Post subject:   PostPosted: Apr 22, 2008 - 11:20 PM



Joined: Nov 21, 2005
Posts: 810
Location: Pozna, PL
Status: Offline
A dla tych, ktorych wzorzec nudzi polecam cos ekstra - poczatek przygotowywanego przez sedzine Sonie Bogarowa ze Slowacji komentarza do wzorca rasy bogato ilustrowanego zdjeciami...

Sam tekst standardu moze byc czasem zbyt metny, bo sporo jest w nim fachowych pojec. Na zdjeciach natomiast doskonale widac co u wilczaka jest prawidlowe, a co wadliwe:
http://www.wolfdog.org/grafiki/na_forum/CzechoslovakianWolfdog-pl.ppt

(komentarz ten bedzie dalej rozwijany, a jego pierwsze wersje slowacki Klub CzW juz rozeslal do wybranych sedziow z roznych krajow, aby mogli lepiej zaglebic sie w "o co chodzi w rasie Czechoslowacki Wilczak")

_________________
.
Image
'Z PERONÓWKI'
 
 View user's profile Send private message Visit poster's website ICQ Number 
Reply with quote Back to top
BożenaOffline
Post subject:   PostPosted: Apr 23, 2008 - 08:01 AM



Joined: Apr 10, 2006
Posts: 31

Status: Offline
Co do opracowania wzorca przez Sonię Bognarową Kuul

Poza tym Rofl roll Rofl roll Rofl roll
I niech tak zostanie.

Pozdrawiam
Bożena
 
 View user's profile Send private message Visit poster's website  
Reply with quote Back to top
RonaOffline
Post subject:   PostPosted: Apr 23, 2008 - 09:18 AM



Joined: Dec 10, 2006
Posts: 47

Status: Offline
Margo wrote:
Bożena wrote:
Czy mam to rozumieć jako umniejszanie naszych może skromnych względem innych ale jednak dokonań. Czy po prostu to co napisałaś Maxa nie dotyczy. A więc jakich psów?


... chodzilo wylacznie o dawanie oceny "bardzo dobrej" dokladnie za to co u wilczaka jest WYMAGANE. A to, tu musisz przyznac racje, jest blazenada... Gdyby sedzina przyczepila sie wystawiania, wlosa, charakteru, czy CZEGOKOLWIEK innego nie byloby tego postu...
Nie, swoja decyzje o przyznaniu takiej niskie oceny uzasadnila pokazujac, ze niestety nie ma pojecia o tym jaki ma byc wilczak... i niestety byl to brak PODSTAW - bo braku "wtajemniczenia" w rase u sedziow sedziujacych wszystkie rasy nigdy sie nie czepialam... bo to niewykonalne.... Ale jesli sedzia decyduje sie dawac nizsze oceny to powinien wiedziec ZA CO moze je dawac... Bo oceny nie obniza sie za .... ZALETY... Mr. Green
...
Ty tez nie czujesz, ze nie bylo tak jak byc powinno? Bo nie sadze, ze np mile bylo zdyskwalifikowanie Mallory (corki Maxa) za samo warkniecie, a tolerowanie psow (i przyznawanie im ocen doskonalych) za paniczna strachliwosc i czolganie sie po ringu....


Dziewczyny, wy nic nie rozumiecie! Smile To proste jak drut: jak Mentall czy Max mają długie nogi - to dobrze, a jak Jab - to źle. Kiedy Lorri warknie - to źle, a kiedy inny "czampion" się czołga - to dobrze. To po prostu działa jak na rysunku Joli i koniec dyskusji, szkoda nawet komentować, albo się irytować.... Każdy kto na wystawę jedzie musi założyć, że nie każdy sędzia jest OK, tak samo jak nie każdy hydraulik, nauczyciel czy kierowca dobrze wykonuje swoją pracę. Można co najwyżej starać się unikać sędziów, którzy nie odróżniają wilczaków od onków, co niektórzy już robią.

Jestem za tym, żeby zorganizować na Dogomanii konkurs na największe brednie wygadywane i wypisywane przez sędziów. Może byłoby wprowadzić kilka kategorii, czy wręcz championatów: największe odstępstwo od wzorca rasy, największy dyslektyk kynologiczny, najśmieszniejsze sformułowania, itd. i przyznawać antypuchary. Mad Zobaczylibyście jak prędko sędziwie zabraliby się za czytanie wzorców ras i studiowanie słownika ortograficznego. Bo, ja ktoś pięknie powiedział - śmieszność zabija! Laughing A tak, mając poczucie, że są 'bogami' na ringach czują się bezkarni....

I jeszcze jedno: aby nie narażać właścicieli czy hodowców na ewentualną "wendettę" Laughing zawsze można poprosić jakiegoś znajomego dziennikarza o "patronat" nad przedsięwzięciem...Wink
 
 View user's profile Send private message  
Reply with quote Back to top
wolfinOffline
Post subject:   PostPosted: Apr 23, 2008 - 10:04 AM



Joined: Sep 23, 2006
Posts: 85

Status: Offline
oi taki temat mami na LT forume o psach "perle sedziowania" i naprawde warto smiechu nie ktore powiedzenia Smile

_________________
Image
 
 View user's profile Send private message Visit poster's website  
Reply with quote Back to top
GagaOffline
Post subject:   PostPosted: Apr 23, 2008 - 01:42 PM



Joined: Nov 22, 2005
Posts: 258

Status: Offline
Oceniane na naszych wystawach bywa różne i każdy, kto kilka razy stanął na ringu o tym wie.Jednak COŚ decyduje o tym, że ponownie psa zgłaszamy. No i nie tylko polscy sędziowie miewaja kontrowersyjne oceny Wink Poza tym, psia klatka nie ulegnie deformacji z powodu opisu sedziego a nogi sie nie wydluza bo tak zostalo zapisane..

Mnie niezmiennie szokuje postawa niektórych właścicieli, oczekiwanie zachwytów, samych pochwał i foch, jesli ktoś ośmieli sie wyłamać z chóru:p
Troche to nielogiczne jeśli od sędziego oczekujemy postawy perfekt a sami folgujemy własnym wyobrażeniom o zdrowym rozsądku zapominając.

_________________
Image
 
 View user's profile Send private message Visit poster's website  
Reply with quote Back to top
jephthaOffline
Post subject:   PostPosted: Apr 23, 2008 - 02:13 PM



Joined: Feb 21, 2008
Posts: 5

Status: Offline
Rona wrote:
Jestem za tym, żeby zorganizować na Dogomanii konkurs na największe brednie wygadywane i wypisywane przez sędziów. Może byłoby wprowadzić kilka kategorii, czy wręcz championatów: największe odstępstwo od wzorca rasy, największy dyslektyk kynologiczny, najśmieszniejsze sformułowania, itd. i przyznawać antypuchary. Mad Zobaczylibyście jak prędko sędziwie zabraliby się za czytanie wzorców ras i studiowanie słownika ortograficznego. Bo, ja ktoś pięknie powiedział - śmieszność zabija! Laughing A tak, mając poczucie, że są 'bogami' na ringach czują się bezkarni....

Zapraszamy:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=10551
(hitem tego tematu jest dysk. suki za brak jąder Hiphip )



http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=5105
i jeszcze takie coś:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=8657


Choć z wilczakami mam niewiele wspólnego (przynajmnie narazie Wink) to ten temat oceniania jest mi dziś szczególnie bliski... zebrałam dzisiaj wszystkie karty ocen moich suk (beagielki) i zaczęłam przepisywać je w całości na stronkę. No i moja pisanina poleciała tam gdzie jej miejsce-do kosza Censored
Jednym słowem ŻENADA. Co tydzień mają inny kolor oczu, proporcje, wzrost, kątowanie,... Rolling Eyes Miszczowie absurdu potrafią zmieniać zdanie w trakcie opisywania Neutral


Opis to conajmniej 1/3 ceny wpisowego (w porównaniu do kraju gdzie nie ma opisów) a wartość ma makulatury Devil i tylko nerwowość wystawców wprowadza. Lub co gorsza wprowadza w błąd hodowców.



Ale jak można wymagać znajomości wzorców skoro dla niektórych sędziów regulaminy wystaw i przyznawania tytułów są czarną magią?
Jak FCI długie i szerokie CACIB przyznaje się tak samo. Czyżby?
I przy wilczakach znajdzie sie przyklad, ze to nie jest takie oczywiste Wink


Gaga wrote:
Oceniane na naszych wystawach bywa różne i każdy, kto kilka razy stanął na ringu o tym wie.Jednak COŚ decyduje o tym, że ponownie psa zgłaszamy. No i nie tylko polscy sędziowie miewaja kontrowersyjne oceny Wink Poza tym, psia klatka nie ulegnie deformacji z powodu opisu sedziego a nogi sie nie wydluza bo tak zostalo zapisane..

Jedni zgłaszają ponownie, innych nie można nawet namówić na skończenie hodowlanki. I zgodze sie, ze nie jest to domena polskich sedziow
Gaga wrote:

Mnie niezmiennie szokuje postawa niektórych właścicieli, oczekiwanie zachwytów, samych pochwał i foch, jesli ktoś ośmieli sie wyłamać z chóru:p
Troche to nielogiczne jeśli od sędziego oczekujemy postawy perfekt a sami folgujemy własnym wyobrażeniom o zdrowym rozsądku zapominając.

Od sędziego oczekujemy rzetelnej oceny, ktorej podstawa jest wzorzec, a na drugim miejscu subiektywne zdanie sedziego. Z wymienieniem zalet i rzeczywistych wad psa.



A tak wogole to moj pierwszy post na tym forum, wiec witam wszystkich serdecznie Cheers
Kasia ("jefta" zazwyczaj) rozdarta miedzy checia mienia wilczaka, a malinoisa. Embarassed
 
 View user's profile Send private message  
Reply with quote Back to top
GagaOffline
Post subject:   PostPosted: Apr 23, 2008 - 02:54 PM



Joined: Nov 22, 2005
Posts: 258

Status: Offline
Wez malinowe Wink
Tak, zgadzam sie, że od sędziego OCZEKUJEMY...no a rzeczywistość czasem kwiczy i to dość żałośnie.
osobiście NIGDY nie przyczepiłam sie do oceny pod wględem eksterieru - nawet jesli sie dziwiłam Wink Ale wolno mi, moge byc nieobektywna etc:)
Jedno co mam faktycznie za złe sędziom, że przyznaja "doskonała" zamiast "NDO"... i w ten sposób przykładaja reke do produkcji kolenych pokoleń psich kalek:( W imie czego? Nie mam pojęcia....
Margo juz wspominała- nie mówimy o szczeniakach, nawet młodzieży..ale wszystko powyzej oceniane w taki sposób to już, moim zdaniem kompletna wtopa:(

_________________
Image
 
 View user's profile Send private message Visit poster's website  
Reply with quote Back to top
sssmokOffline
Post subject:   PostPosted: Apr 23, 2008 - 03:43 PM



Joined: Sep 01, 2006
Posts: 225
Location: Warszawa
Status: Offline
Odezwe sie, bo mnie tez dotyczy ten temat.
Wiem jacy sa sedziowie. Wiem tez, ze kazdy ocenia ze swojego punktu widzenia. Mentall i Jabber sa psami w zupelnie innym stylu - jednemu podoba sie jeden, drugiemu drugi. Mi osobiscie zawsze podobaly sie lzejsze slowackie psy, ale to moj punkt widzenia.
Nie rozumiem tylko tej jednej osoby i wystawy. Jak mozna dwom psom, w tej samej klasie dac oceny bardzo dobra za wysokonoznosc, a potem doskonala i powiedziec, ze to za piekne dlugie nogi. To jest dla mnie najwiekszy absurd jaki widzialam. Mi glownie o to chodzi z Lublinem.

_________________
Image
 
 View user's profile Send private message Visit poster's website  
Reply with quote Back to top
maria_i_wilkOffline
Post subject:   PostPosted: Apr 23, 2008 - 10:39 PM



Joined: Dec 15, 2005
Posts: 37

Status: Offline
Bożena wrote:
Co do tej Pani sędziny wydaje mi się, że jeżeli to co czytałam jest prawdą to jest ona specjalistą mającym publikacje w zakresie zachowań psów z tytułem doktora. Chyba, że jest to zbieżność nazwisk i imion. W związku z tym być może jako fachowiec pewne zachowania w ringu zakwalifikowała jako gorsze i dyskwalifikujące pewne jako tolerowane. Nie chcę w tym miejscu oceniać osoby, która ma dokonania w pewnej dziedzinie jaką jest zachowanie psów.


Ponieważ w Polsce NIE MA zajęć z zachowania psów na weterynarii (!!!), to zastanawiam się na podstawie jakiego wykształcenia innego niż moje (książki i internet) można zdobyć wiedzę (wykształcenie) na temat zachowań psa. Na pewno rzucenie przed oczy kursem za granicą zrobi wrażenie tylko na tych, co nie znają języka na tyle, by się doczytać, co to za dyplom (potwierdzenia uczestnictwa w dwóch weekendowych spotkaniach po 45 minut?). Nie znam osoby, o której mówicie, ale zapewniam wszystkich czytających, że nie ma w Polsce osób kształconych w behawiorze psa na poziomie szkoły wyższej. Co nie znaczy, że osoba z wykształceniem ludzkiego psychologa nie mogła założyć wyższej szkoły psychologii psa, Shocked kończonej jakimś dyplomem, po którym kolejne pokolenia psich trenerów będą przekonane, że dokonują postępu, posługując się prehistorią behawioru, równiez w zakresie sposobów uczenia i oceny psa.
Ja oczywiście TEŻ nie jestem ekspertem, więc możesz moją wypowiedź od razu wrzucić do kubła. Devil
Wrzuciłam moje uwagi w ten temat, bo żywo porusza mnie durnota szerzona ostatnio również w TV, gdy chodzi o interpretacje zachowań psa i o uczenie psa; już po trzecim odcinku programu widziałam właścicieli wkręconych w bezsensownie brutalne postępowanie ze swoim psem.

Pies który nie zmienia zachowania (np. tego ogona pod brzuchem) mimo kolejnych doświadczeń (uczestniczenie w kolejnych dużych spotkaniach z ludźmi i psami), pewnie NIE MOŻE zmienić tego zachowania. A we wzorcu wilczaka, jak ja rozumiem, chodzi o inny pokrój psychiki psa - wyuczalnego, również w zakresie dostosowania emocji w miarę nabywania doświadczenia.
maria i wufi
 
 View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website  
Reply with quote Back to top
sssmokOffline
Post subject:   PostPosted: Apr 23, 2008 - 11:10 PM



Joined: Sep 01, 2006
Posts: 225
Location: Warszawa
Status: Offline
maria_i_wilk wrote:
Nie znam osoby, o której mówicie, ale zapewniam wszystkich czytających, że nie ma w Polsce osób kształconych w behawiorze psa na poziomie szkoły wyższej.


Ja znam osobe. jest wykladowca na mojej uczelni i moim kierunku. Nigdy nie bedzie dla mnie zadnym autorytetem. Sa na SGGW ludzie, ktorzy naprawde znaja sie na rzeczy, ale nie ona. Swoim podejsciem w Lublinie potwierdzila tylko moje wczesniejsze zdanie o sobie Very Happy

_________________
Image
 
 View user's profile Send private message Visit poster's website  
Reply with quote Back to top
maria_i_wilkOffline
Post subject:   PostPosted: Apr 23, 2008 - 11:45