Ceskoslovensky vlcak














 


 Log in Problems?
 New User? Sign Up!


There are 31 unlogged users and 0 registered users online.

You can log-in or register for a user account here.


Suki w cieczce a wystawy

Posted by: Margo on Thursday, March 02, 2006 - 12:00 AM Print article Printer-friendly page  Email to a friend Send this story to someone


Na generalnym zebraniu FCI w Pary¿u w kwietniu 2005 uchwalono nowy regulamin wystaw FCI. Tak jak oczekiwano zezwolono na wystawianie suk w cieczce. Zakaz obowi±zuje nadal tylko suki karmi±ce i te w towarzystwie szczeni±t.

Dlaczego zmieniono przepisy?
Bo z jednej strony by³o tak jak wiadomo: i tak niewiele osób zwraca³o na to uwagê. A z drugiej: bo to w³a¶ciciel jest odpowiedzialny za swojego psa.

Dlaczego wystawia siê suki w cieczce?
Tzn. ca³y problem jest o wiele bardziej skomplikowany. Sama przez cztery lata wystawia³am psa nie maj±c przy tym problemów typu "moja suka w cieczce". A to dlatego, ze dziêki kontaktom z innymi hodowcami, zna³am problem z drugiej strony. Tu nie chodzi o "nie rób bli¼niemu, co tobie niemi³e", ale "¿yj i daj ¿yæ innym". We¼my przyk³adowo sukê i w³a¶ciciela troszcz±cego siê bardzo o reproduktory innych osób.

  • A wiêc liczenie zaczynamy od momentu, gdy nasza suka dostaje cieczkê. Jest to nawet 6-8 tygodni (czyli odpadaj± nam w zasadzie 2 miesi±ce)

  • Poniewa¿ jeste¶my hodowcami wiêc suczkê kryjemy. Gdy skoñczy siê cieczka to suka nadal mo¿e byæ interesuj±ca dla niedo¶wiadczonych reproduktorów, wiêc nie wystawiamy. Potem suczka przybiera na wadze, wiêc w sumie z g³owy mamy nastêpne 2 miesi±ce ci±¿y.

  • Przez 2 miesi±ce suka odchowuje szczeniaki.

  • Nastêpne 2 mies. wygl±da paskudnie - traci w³os i trochê trwa zanim wróci do formy (teoretycznie mo¿emy wystawiaæ, ale nie ma szans na wiêksze tytu³y).

Podsumowanie: je¶li mamy szczê¶cie to odpada nam 8 miesiêcy, czyli pozostaj± nam 4. Wtedy modlimy siê tylko, aby nie wypad³y na zimê, kiedy nie ma wystaw. Je¶li mamy pecha, to suka w tym czasie dostanie druga cieczkê - czyt. w takich warunkach nie ma mowy w ogóle o wystawianiu. Czyli w³a¶ciciel suki ma dwie mo¿liwo¶ci:

  1. mniej lub bardziej naginaæ/³amaæ przepisy
  2. lub zrobiæ z siebie hodowcê w³oskiego, gdzie suki po zdobyciu uprawnieñ s³u¿± jedynie do rozmna¿ania i produkcji szczeni±t.

Zwi±zek Kynologiczny sprawê stawia³ dot±d jasno: suki takie nie powinny byæ wystawiane. By³o to jednak dosyæ dziwne, bior±c pod uwagê, ¿e suki w cieczce spokojnie mog± zaliczaæ egzaminy zwi±zkowe czy braæ udzia³ w zawodach mimo, ¿e tam koncentracja i pos³uszeñstwo liczy siê o wiele bardziej.
Pozostaje jeszcze inna sprawa. Z jednej strony w³a¶ciciel suki w cieczce ma jej nie wystawiaæ, a z drugiej strony nie dosyæ, ¿e na wystawy trzeba siê zg³aszaæ ok. 2-3 mies. wcze¶niej (a bior±c pod uwagê cieczki wilczaków, to nie jeste¶my w stanie przewidzieæ, kiedy j± dostanie) to je¶li suka dostanie cieczkê i tak za zg³oszenie Zwi±zek Kynologiczny ka¿ê nam zap³aciæ mimo, ¿e jej nie wystawiali¶my. A to oznacza w sezonie wystawowym stratê nawet grubo ponad 1000 z³. I to jest w³a¶nie powód, dla którego oko przymykaj± sêdziowie, organizatorzy, ale i inni hodowcy. Rozs±dny w³a¶ciciel takiej suki nie bêdzie spacerowa³ z ni± po wystawie, nie bêdzie gnêbi³ innych psów, pozwala³ na zaloty rozpraszaj±ce uwagê, a suka w cieczce stoj±ca z dala od ringu nie stanowi dla nikogo przecie¿ zagro¿enia.

Dlaczego nie powinno siê wystawiaæ suki w cieczce?
W sumie z sensowniejszych argumentów przeciwko sukom w cieczce by³o to, ¿e w pewnym momencie (gdy np. suka jest kryta) trzeba zadbaæ o zdrowie suki i nie ci±gaæ jej po wielkich zbiorowiskach psów. Ale raczej ogólnie oczekiwa³abym, ¿e w³a¶ciciel suki w cieczce nie bêdzie jej ci±ga³ po ca³ej wystawie. Prêdzej, ¿e sobie przysiadzie z boku i spokojnie poczeka na swoja kolej. Je¶li wiêc suka nie stoi tu¿ po nosem psa to problemu powinno nie byæ - ¿aden w³a¶ciciel psa nie ma podstaw do protestu...

Problem w³a¶cicieli psów.
Jaki¶ czas temu przerabiali¶my temat w¶ród hodowców. I trzeba przyznaæ, ¿e pojawi³ siê dosyæ widoczny rozd¼wiêk. Osoby posiadaj±ce psy ras u¿ytkowych i pracuj±ce z nimi oraz wszyscy szkoleniowcy uwa¿ali, ¿e przepis jest jak najbardziej sensowny, bo powinno byæ normalne, ¿e w³a¶ciciel jest w stanie panowaæ nad swoim czworonogiem. Je¶li nie to nowe twarze na placach szkoleniowych zawsze s± mile widziane...
Po drugiej stronie barykady stali w³a¶ciciele g³ównie ras ozdobnych, którzy rzeczywi¶cie zwykle nie przyk³adaj± siê to pracy z psem ("bo on jest taki malutki i s³odziutki") i o szkoleniu pojêcia nie maja....

Co do problemów w³a¶cicieli z ich psami: tak, zdaje sobie sprawê, ¿e mog± takie byæ... Niestety nadal masa jest u nas szkoleniowców starej daty, którzy dostaj± zawa³u na widok suki w cieczce. Jak¿e czêsto s³yszy siê: suka w cieczce nie mo¿e chodzi na szkolenie. Widzia³am juz informacje o obozach SZKOLENIOWYCH na które nie s± przyjmowane suki w cieczce.... Równie jaskrawym przyk³adem jest informacja: na zawodach przenoszono ring, bo po starym przespacerowa³a siê suka...
Oczywi¶cie zdaje sobie sprawê, ¿e poziom wielu szkoleniowców jest kiepski - zale¿y im na kasie, wiêc liczy siê "szybko i tanio". Szkol± wiêc psy w sterylnych warunkach - na "czystych" placach szkoleniowych i wa¿ne jest tylko, aby U NICH by³y widoczne efekty. Co z tego, ¿e wyszkolony przez nich pies wysiada przy najmniejszym rozproszeniu, czy te¿ na zwyczajnym spacerze "g³uchnie" i wszystko "zapomina"...
Prawdê mówi±c niez³ym kontrastem jest potem obecno¶æ na obozie szkoleniowym w Czechach. Tam ZAWSZE s± suki w cieczce, które æwicz±, które chodz± po placu i.... nie ma z tym ¿adnej tragedii. Psy (i to czêsto do¶wiadczone reproduktory) s± w stanie zaliczaæ egzaminy... I nie radzi³abym siê nikomu zg³aszaæ do sêdziny, ¿e "prosimy nam dodaæ punkty, bo pies nie zrobi³ przywo³ania, bo z³apa³ zapach suki w cieczce"....

Oczywi¶cie mo¿na mówiæ, ¿e pies reaguje naturalnie, ¿e to instynkt. Ale w³a¶nie od tego jest szkolenie - psy ¿yj± z lud¼mi i musza siê do tego dostosowaæ. Dla psa jest normalne, ¿e interesuje siê sukami, ale dla nas powinno byæ to naturalne, ¿e wychowujemy go tak, aby nadal by³ pod kontrol±.
Prosty przyk³ad: idziemy z psem na spacer. Trafia na ¶lad suki w cieczce (bo raczej nie mo¿na liczyæ, ¿e wprowadzony zostanie zakaz wyprowadzania suk w cieczce na spacer) - i co wtedy? Pies ma 'prawo' przestaæ reagowaæ i np. i¶æ w d³ug±? Mo¿e siê wy³±czyæ i kompletnie ignorowaæ w³a¶ciciela? Co je¶li w takim szale wpadnie pod samochód? Wina bêdzie wy³±cznie w³a¶ciciela psa, bo to on ponosi pe³n± odpowiedzialno¶æ za psa. Co je¶li chc±c siê dostaæ do suki pies kogo¶ pogryzie? Równie¿ odpowiada za to w³a¶ciciel... I wystawy niczym siê w tym nie ró¿ni±...

A co do 'natury'. Dla psów jest naturalne, ze ³owi± uciekaj±ce zwierzêta. Ale nie ma co liczyæ, ¿e jaki¶ w³a¶ciciel zabitego kota bêdzie dla nas wyrozumia³y s³ysz±c s³owa: "Pies kotka zabi³, bo to przecie¿ naturalny instynkt..."
Niedawno mieli¶my sprawê 6 psów zastrzelonych w lesie przez my¶liwych: z ich r±k zginê³a suka w cieczce i 5 amantów. Mieli prawo tak zrobiæ? Czy te¿ powinni zwróciæ uwagê, ¿e to suka "prowokowa³a" i to tylko "uleganie naturalnym instynktom"? Nie - po raz kolejny: wina w³a¶cicieli i niedopilnowanie czworonogów...

Jako w³a¶cicielka suk wiem, ¿e czasem nie musz± byæ w cieczce, aby budzi³y zainteresowanie. Wiele jest psów nadpobudliwych, które interesuj± siê ka¿d± suk±... Kto z nas nie zna obrazka, gdy piesek czuje "miête" to nogawki osoby, która nawet nie ma psa w domu?.. Czy za takie psy nale¿y ponosiæ odpowiedzialno¶æ? [Pomijam t³umaczenia, ¿e mam takie piêkne i poci±gaj±ce suki, ¿e psom krew buzuje na sam ich widok]

Ale równie¿ jestem w³a¶cicielk± psów. Wiem, ¿e naturalne jest, i¿ m³odziaki interesuj± siê "panienkami". ¯e w m³odych psach czêsto p³ynie gor±ca krew. I dostaj± "g³upa" przy takich zapachach.... Ale te¿ mogê spokojnie powiedzieæ, ¿e maj±c mo¿liwo¶æ szkolenia psa przy takim rozproszeniu bez wiêkszego problemu mo¿na nauczyæ siê mieæ go pod kontrola. W³a¶ciciele CzW maja sprawê ³atwiejsz±: wilczaki s± psami u¿ytkowymi - ³atwo siê je szkoli, szybko ³api± (choæby np. w porównaniu do "ozdóbek"). Poza tym suki s± dla nich interesuj±ce jedynie wtedy, gdy trzeba. Dlatego my spokojnie puszczamy na podwórko zarówno naszych panów, jak i suki w cieczce. I nie ma ¿adnego nerwowego uganiania siê za panienkami. Separujemy je dopiero, gdy przychodz± "te w³a¶ciwe" dni, ale i wtedy mogê spokojnie pu¶ciæ Bure pod moim nadzorem bez obaw, ¿e do czego¶ dojdzie (psy s± kontrolowane na g³os) I np. Balrog zawsze je¼dzi z nami i dziewczynami na krycia: razem spêdzamy dni, a do klatki wêdruje jedynie na noc...

Ale wydaje mi siê, ze to kwestia podej¶cia - jak mam problem z psem to nad nim pracuje... Jak pies mi wyrywa za sarn± to æwiczê przywo³anie i trzymanie siê przy mnie. Jak pies nienawidzi kotów to pracuje nad socjalizacja, albo ew. jak siê nie da to nad kontrol±. Jak wariuje przy suce to æwiczymy pos³uszeñstwo... To ³atwiejsze ni¿ walka z sarnami w lesie, kotami na podwórkach i wszystkimi sukami...



Kennel - Z Peronowki :: View topic - Suki w cieczce a wystawy
Author Message
AdminOffline
Site Admin


Joined: Nov 18, 2005
Posts: 527

Status: Offline
Post Posted: Mar 14, 2006 - 10:17 PM Reply with quote Back to top

Proszê komentowaæ artyku³ tutaj:

Please comment the article here:

Bitte schreiben Sie hier den Kommentar zum Artikel:
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
Page created in 0.501011133194 seconds.