Ostatnio było trochę pisane o rzekomym pokrewieństwie wilczaków i lisów

i tak jak patrzę na nasze Bure to rzeczywiście by się to zgadzalo...

Pomijam podstępność i inteligencje. Chodzi mi bardziej o ich zainteresowanie kurami...

Oczywiście ze względu na drastyczność nie będę publikowała fotek jak wygląda takie zainteresowanie w wydaniu Camio & Eligo....
Ale dziewczyny to coś innego - one ze zwierzątkami żyją w pokoju.
A z Alistair to autentycznie można by było nie tylko robić dogoterapie, ale i zaliczyć testy wypasania... I tym razem gdy będą egzaminy NIE DAMY SIĘ SPŁAWIĆ....
Ze niby pies za duży? Oj, nie. Z Ali MUSIMY do nich podejść....
Suczka naszych znajomych z Włoch właśnie zrobiła test wypasania bydła to nam na takie kurki czy owieczki mieliby nie pozwolić...
A tu publikuję fotki z pierwszych prób - akurat robionych "na żywca", bo Ali wśród kur nigdy tak nie biegała (choć szkoliła się na fotkach swojej córeczki Cayo pokazujących jej zabawy z końmi).
Fotomontaż to nie jest...
To najprawdziwszy instynkt odziedziczony po pra, pra, pra, pra (...) dziadku owczarku - jak nic odezwała się u niej użytkowość odziedziczona po sławnym Bojarze vom Schotterhof ... 




Page created in 0.70570898056 seconds.