![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
2001.10.18 - Smutny koniec kotów w naszym domu...
Psy w naszym domu były "od zawsze". Ale wraz z przybyciem Jolly postanowiliśmy zrobić przełom w naszym życiu i nabyć pierwszego KOTA.....
Ponieważ Bolton miał już ponad rok i nigdy nie miał dłuższego kontaktu z kotami postanowiliśmy, że go oszukamy i do domu przywieziemy nie jednego szczeniaka, a dwa: jednego wyjącego, drugiego miauczącego...
Tak do naszego domu trafiła długo wyczekiwana Jolly i długo planowana Bayka.... Na wstępie przy zapoznaniu oberwało się biednej Jolly - video z pierwszego spotkania . Potem mikro-kocica dumnie przemaszerowała przed nosem Boltona pokazując, że od dziś to ona będzie tu szefową....
Padł na nas blady strach, że będziemy musieli bronić biedne wilczaki przed...kotem... Całe szczęście z czasem z kocicy uszło powietrze i okazała się być w rzeczywistości bardzo miłym kociakiem. Także jej przyjaźń z Bolem z czasem wyglądała tak:
...lub tak...
Bayka z młodą Jolką:
Potem już kotów było tylko więcej...
I nowe pokolenie - teraz to kotka zwana "wariatka" (uwielbia atakować psy):
I cała szczęśliwa rodzinka:
Page created in 1,5307559967 seconds.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||