Pozostawanie w domu

15 posts / 0 new
Last post
Margo's picture
Offline
Joined: 12/14/2010
Posts: 3287
Pozostawanie w domu

[quote:3d21b45fc8="Wiurka"] Próby zorganizowania czasu tak, żeby ktoś zawsze siedział z małym w domu.
po co?

Wiurka's picture
Offline
Joined: 01/02/2007
Posts: 26
Pozostawanie w domu

[quote:3931d4a8c0="Narvana"][quote:3931d4a8c0="Wiurka"] Próby zorganizowania czasu tak, żeby ktoś zawsze siedział z małym w domu.
po co?

Z obawy, że po powrocie nasz dom nie będzie tym, czym był przed wyjściem.

secki's picture
Offline
Joined: 11/15/2006
Posts: 45
Pozostawanie w domu

[quote:8d66f9606b="Narvana"][quote:8d66f9606b="Wiurka"] Próby zorganizowania czasu tak, żeby ktoś zawsze siedział z małym w domu.
po co?

Wlasnie, wlasnie na razie pies jest w domu ze mna, Kasia pracuje.
Ale w nastepny poniedzialek bedzie musial zostac sam. No nie na cale 8-9h ale na jaskie 5 bo specjalnie dla niego pojde do pracy na 12 i bede sie meczyl do 20 Wink
No ale potem juz bedzie musial sie nauczyc siedziec w domu pelen etat Smile
Zastanawiamy sie teraz jak to zniesie w klatce. Na razie nie bylo zadnych lekcji bo ciagle plakal ale dzisiejsza noc byla juz spokojna wiec nauke czas zaczac.

Co do spacerow to my musimy wychodzic czesciej, bo pomiedzy ~12 a ~6 rano 1 do 2 razy.
Z kupkami tez bywa roznie. Na pocvzatku wylapywalismy a teraz nie mamy szczescia...z siusianiem tez jest maly problem bo robi to zaraz po tym jak wstanie wiec mamy malo czasu by szybko sie ubrac i wyjsc.
Ale walczymy!

Z lozkiem jest ten sam problem i to chyba nawet intesnywniejszy (tez materac).
Wchodzi, spychamy, wchodzi Wink Kara (potrzasanie karkiem) skutkuje pokazaniem zabkow i warczeniem - alez on jest grozny - zupelnie inny wilczak w porowaniu z tym co to daje sie glaskac i nosic na rekach (czasem konieczne na spacerach - siada, wyje, foch Wink

Kolejna ciekawa sprawa to to, ze przez dwa dni rozmawialem z wieksza iloscia ludzi z okolicznych blokow niz przez caly czas jak tu mieszkam (2lata).

Wlasnie sie obudzil...

Gaga's picture
Offline
Joined: 11/22/2005
Posts: 446
Pozostawanie w domu

Ej.. zluzujcie z tym potrzasaniem karku. Po co to ? To maluszek i takie kary nie sa potrzebne...Jesli upieracie sie, zeby nie spal w klatce to wystarczy, ze mlodemu nie bedzie sie oplacalo wlazic gdy ZA KAZDYM RAZEM jak wejdzie to zostanie zdjety Tongue
Cale te zabiegi maja oczywiscie o tyle sens o ile zamierzacie bezwzglednie i zawsze nie spac z psem na jedmym lozku..bo np nie lubicie.
Ale wezcie pod uwage, ze szczeniak zostal wyjety z gniazda i instynktownie szuka bliskosci do jakiej sie przyzwyczail. Takie zachowanie jest calkowicie naturalne. To zwierzatko stadne...
Ja osobiscie uwielbiam jak pies lezy obok ( a jak cieplo zimowa pora! ).. psa spokojnie przesuwam tak aby nie przeszkadzal spac..ale potrafie zrozumiec, ze ktos nie cierpi psa w lozku Wink
W kazdym razie tak ostre karanie (potrzasanie za kark) maluszka, ktory garmnie sie do ciepla i bliskosci stada jakos mi nie pasi ;/

secki's picture
Offline
Joined: 11/15/2006
Posts: 45
Pozostawanie w domu

Gaga - masz pewnie racje.
Wiesz my sie na nim nie pastwimy, to nie jest jakies ostre potrzasanie raczej sciagnie z lokza za kark z wyczuciem.
U nas ( to czasowe ze wzgledu na przesuniecie klatki z przedpokoju do sypialni) mamy tylko 90cm lozka dla obojga.
Teraz jest maly ale one szybko rosna...
Tak czy inaczej...w tej materii dostanie wiecej luzu ale to sie nie bedzie tyczyc gryzienia stolu i dywanu (nowy i po co;)

Narvana's picture
Offline
Joined: 12/03/2005
Posts: 521
Pozostawanie w domu

[quote:8527df31af="Wiurka"]

Z obawy, że po powrocie nasz dom nie będzie tym, czym był przed wyjściem.
po prostu polecam nauke zostawania juz w domu teraz (w klatce sie psa zostawia, juz nie chodzi o miekszanie, ale dla samego jego bezpieczenstwa)
Uczcie go zostawanie w domu juz teraz, bo pozniej mozecie miec problem
A ze wyje? i co z tego... Wink

Wiurka's picture
Offline
Joined: 01/02/2007
Posts: 26
Pozostawanie w domu

[quote:58ed1d179f="Narvana"][quote:58ed1d179f="Wiurka"]

Z obawy, że po powrocie nasz dom nie będzie tym, czym był przed wyjściem.
po prostu polecam nauke zostawania juz w domu teraz (w klatce sie psa zostawia, juz nie chodzi o miekszanie, ale dla samego jego bezpieczenstwa)
Uczcie go zostawanie w domu juz teraz, bo pozniej mozecie miec problem
A ze wyje? i co z tego... Wink

Jak to co? Serce się kraje Crying
A tak na serio, to masz rację. Właśnie wróciliśmy i maluch ma łapkę skaleczoną, bo próbował się przebić, przez nie do końca zrobioną ściankę przy drzwiach (metalowa rama + stropian).
Co do metalowej klatki, to nie przekonamy się do niej nigdy (coś jest w tym odstręczającego), ale już mam projekt ładnej drewnianej chałupki dla naszej pociechy - może jeszcze dzisiaj przystąpię do realizacji.
Patryk

Gaga's picture
Offline
Joined: 11/22/2005
Posts: 446
Pozostawanie w domu

[quote:0dcf357dbb="secki"]Gaga - masz pewnie racje.
Wiesz my sie na nim nie pastwimy, to nie jest jakies ostre potrzasanie raczej sciagnie z lokza za kark z wyczuciem.
Tak czy inaczej...w tej materii dostanie wiecej luzu ale to sie nie bedzie tyczyc gryzienia stolu i dywanu (nowy i po co;)

Mea culpa.. zle sie wyrazilam . Przepraszam jesli zabrzmialo zle. Slowo,ze nie mialam na mysli, ze cos zlego mu robicie Smile Chodzi mi tylko o to, ze nasza przewaga silowa daje duzo innych mozliwosci zniechecenia malca do danej czynnosci , nie powoduja przy tym buntu w postaci warczenia. Mozliwosci jest naprawde mnostwo choc przyznam ze to nie taka prosta sprawa je znalezc Wink Sama sie meczylam Wink
Ja generalnie wyznaje zasade ze ludzka reka kojarzy sie psu dobrze i dlatego lubi jej dotyk i nie unika jej . NO nic.. przed Wami to, co przechodzil kazdy z nas Wink Tu nie ma madrych, trzeba samemu zdobyc doswiadczenie Wink

Wiurka's picture
Offline
Joined: 01/02/2007
Posts: 26
Pozostawanie w domu

[quote:d1e8202f84="Gaga"]ale potrafie zrozumiec, ze ktos nie cierpi psa w lozku

Oj, ja uwielbiam leżeć obok piesa, ale na materac u nas też ma zakaz wstępu. Jak mu się pozwoli CZASAMI, to kiedy mu się raz kiedyś nie pozwoli, to się obrazi albo będzie myślał, że jakaś krzywda nad krzywdami mu sie stała. A - nie wsominając o sierści w pościeli w czas linienia, to po prostu...większość z nas jest chyba jeszcze młoda i kocha swoją drugą połowę... A tak głupio jakoś w romantycznym momencie słyszeć skomlenie psa, który nie wie o co chodzi...

Eviva sex!!!

- Wiurka

Gaga's picture
Offline
Joined: 11/22/2005
Posts: 446
Pozostawanie w domu

[quote:fed8446f5a="Wiurka"]
Oj, ja uwielbiam leżeć obok piesa, ale na materac u nas też ma zakaz wstępu. Jak mu się pozwoli CZASAMI, to kiedy mu się raz kiedyś nie pozwoli, to się obrazi albo będzie myślał, że jakaś krzywda nad krzywdami mu sie stała.

Niekoniecznie:) To jak z kazda inna rzecza- masz prawo wejsc ale ja mam prawo Cie wyprosic. Normalka. I wydaje mi sie, ze taka wersja jest latwiejsza bo ustala zasady. To jak z bojkami - bijemy sie zabawowo z psem, wynosimy z tego siniaki ale obie strony wiedza ze to czlowiek konczy zabawe:)
Z lozkiem jest tak, ze nie ma NIE WOLNO ale czasami mozna...pies funkcjonuje na prostych zasadach, nie rozumie kiedy mozna a kiedy nie. Wiec prosciej jest ze wolno ale mozna wyprosic Wink

[quote:fed8446f5a="Wiurka"] A - nie wsominając o sierści w pościeli w czas linienia,

Smile Smile Smile Kochani.. latajace koty siersci bedziecie mieli WSZEDZIE i ZAWSZE bez wzgledu na miejsce zamieszkania psa. Kupione maslo, dopiero przyniesionne do domu na pewno bedzie zawieralo wilczakowy klaczek... masz psa-masz futro i lepiej sie do tego przyzwyczaic bo i tak dowolna ilosc czasu spedzona na mopie, odkurzaczu itp nie zmieni sytuacji :mrgreen:
Ograniczajac psu wejscie do lozka wygrywacie tylko jedno : brak piasku na przescieradle....

[quote:fed8446f5a="Wiurka"]
to po prostu...większość z nas jest chyba jeszcze młoda i kocha swoją drugą połowę... A tak głupio jakoś w romantycznym momencie słyszeć skomlenie psa, który nie wie o co chodzi...

Eviva sex!!!

- Wiurka

No tak... to jest niejaki problem ;P Przy czym skomlenie jest najmniej waznym aspektem :mrgreen: Coz.... na to to juz kazdy musi sam sobie znalezc patent Laughing out loud

Narvana's picture
Offline
Joined: 12/03/2005
Posts: 521
Pozostawanie w domu

[quote:36c3b1dbb1="Gaga"]
Ograniczajac psu wejscie do lozka wygrywacie tylko jedno : brak piasku na przescieradle....

Nieprawda Cool

Wiurka's picture
Offline
Joined: 01/02/2007
Posts: 26
Pozostawanie w domu

[quote:0dd4073a37="Narvana"]Nieprawda Cool

Co masz na myśli? Czy wygrywamy coś jeszcze? Po przeczytaniu najnowszych wiadomości pomyślałam od razu, że wygrywamy jeszcze BRAK SIK SIKA w pościeli. (Secki) Tym bardziej, że Vuko ostatnio z prawdziwą przyjemnością osikał swój kocyk do spania - widać JEMU sik sik w pościeli nie przeszkadza...
- Wiurka

Margo's picture
Offline
Joined: 12/14/2010
Posts: 3287
Pozostawanie w domu

[quote:09147b41ce="secki"]Kolejna ciekawa sprawa to to, ze przez dwa dni rozmawialem z wieksza iloscia ludzi z okolicznych blokow niz przez caly czas jak tu mieszkam (2lata).

Czekaj, czekaj - dopiero sie zaczyna... Niedlugo nauczycie sie, ze na spacery chodzi sie po nocy, a przez miasto przemyka bocznymi uliczkami... Tylko wtedy jest spokoj i nikt czlowieka nie zaczepia (co jest BARDZO pomocne w przypadku szybkiego wypadu na male zakupy :mrgreen: ).

[quote:09147b41ce="Wiurka"]Co do metalowej klatki, to nie przekonamy się do niej nigdy (coś jest w tym odstręczającego)

To sie zgadza - metalowe klatki nigdy nie wygladaja dobrze.... Tongue Ale sa powroty do domu, gdy taka klatka staje sie najcudowniejszym zakupem... Podobne uczucie ma sie po zbudowaniu jakiegokolwiek miejsca, ktorego pies:
- nie moze zniszczyc
- z ktorego nie moze wyjsc
Oczywiscie z czasem katke mozna wystawic, wyrzucic albo zmienic jej zastosowanie... a psu udostepnic cale mieszkanie.... ale na poczatku lepiej aby demolki nie weszly mu w krew... a najlepiej jest wlasnie zapobiegac...

[quote:09147b41ce="Wiurka"]Oj, ja uwielbiam leżeć obok piesa, ale na materac u nas też ma zakaz wstępu. Jak mu się pozwoli CZASAMI, to kiedy mu się raz kiedyś nie pozwoli, to się obrazi albo będzie myślał, że jakaś krzywda nad krzywdami mu sie stała.

My stosujemy Zasade Boltona nr. 33 :mrgreen: Bolo mial SWOJ fotel na ktorym ogladal telewizje... czasem kladl sie na ziemi i pozwalal, aby na fotelu lezala Jolly...i nie mial nic przeciwko. Jednak gdy to ON chcial zajac fotel to po prostu sie na niego ladowal zrzucajac z niego suczysko... Tongue Mozna wiec spokojnie nauczyc psa komendy "Spadaj!" Tongue, ew. zastosowac metode Boltonka... Psy we krwi maja zasady hierarchii i "duza rybka zjada (tfu. "zrzuca") mala rybke... :mrgreen:

[quote:09147b41ce="secki"]Coz wyl i podszczekiwal jak wrocilem po jakis 15min (trzeba bylo uzupelnic zapasy papierowych recznikow). Tak czy inaczej bedzie musial sie nauczyc zostawac...mam nadzije, ze w miare szybko!

CzW to terrorysci.... aportu uczy sie je tydzien. Ale wlasciciela wyszkola w jedno powtorzenie... Oups A jak nie to potrafia byc niesamowicie wytrwale... (przy wlascicielu Wilczaka cierpliwoscia wysiada nawet SuperNiania :mrgreen: ). Niestety jedyne co mozna poradzic to WYTRWAC i liczyc, ze sasiedzi tez wytrzymaja... Cool

[quote:09147b41ce="Wiurka"]Czy zasada, po prostu 'na łóżko nie wolno' nie jest właśnie prostsza? :]
Tak samo jak do mojego talerza - nie wolno i już. On ma swój, ja mam swój.

Kazda zasada jest OK. Pies sie przystosuje (chocby pozornie) do kazdej z nich...z czasem... Ale zasady musza byc zasadami, nie moga byc fikcyjne... Tongue Jak u Was lozko dla psa jest NIE to nie ma sprawy... Bury sie nauczy (choc poczatkowo trzeba mu pomoc). Akurat niespanie na kanapie jest o tyle problematyczne, ze psy ODRUCHOWO chca spac "ze stadem" - czyli z wlascicielami... Trzeba wiec ustalic, ze "jestesmy razem, ale spimy troszke oddzieleni, czyli my na lozku, a ty obok". Jak szczeniak zalapie to nie bedzie problemu (choc nie twierdze, ze w kazdym wypadku i moze sie rozkladac na lozku podczas Waszej nieobecnosci, czy tez podczas noclegu u znajomych, bo tego przeszkolone nie bedzie mial). Ale jest w stanie zalapac, ze sypiacie oddzielnie... Wink

Co do talerza to jest podobnie - jak sie psa nie bedzie karmic przy stole to nie bedzie przy nim siedzial... CHOC... na poczatku trzeba go bedzie oduczyc "kradziezy" - to tez naturalne u psow: mlode psy i te stojace "nizej" w hierarchii jedza albo PO innych czlonkach stada, albo to co uda sie im PODPROWADZIC... Oups Trzeba wiec nauczyc psa, ze caly stol jest 'NIE I FUJ' - ze nie wolno wykradac posilkow i ze gdy wlasciciel wyjdzie do kuchni po sol to nie oznacza to, ze JUZ SIE NAJADL I RESZTE ZOSTAWIA PSU... Cool

Spanie w lozku i wykradanie z talerzy to piekne przyklady, gdy musimy oduczyc psa to co DLA NIEGO ego jest NATURALNE... Nie ma w tej nauce nic negatywnego i normalne jest, ze pies zyjacy wsrod ludzi musi sie nauczyc kilku 'ludzkich zasad'. Trzeba tylko pamietac, ze punktem wyjscia jest pies, ktory SYPIA z wlascicielem i KRADNIE 'resztki'. A naszym zadaniem jest przekonac go do robienie czegos innego... Wink

Wiurka's picture
Offline
Joined: 01/02/2007
Posts: 26
Pozostawanie w domu

[quote:a34ba4d9a8="Margo"] Bolo mial SWOJ fotel na ktorym ogladal telewizje...
Vuko też ma swój fotel. Nauczył się w JEDEN dzień, który to jego - uwielbia sie w nim wylegiwać - wreszcie może być tam, gdzie ci Duzi - na górze Smile (na inne rzeczy nie wchodzi, choć wciąż sprawdza - łapa na górę i patrzy na nas: czy będzie 'fuj'? Jest Thinking: )

Co do spania na wyrku:
Też szybciutko załapał - śpi obok, a głowa - na materacu. Choć też próbuje: powoooli.. łapa na materac - może to dzisiaj będzie ten dzień, kiedy to już można? Smile

A z talerzem trudniejsza sprawa...
Oj tak. Na początku.. WRESZCIE udało nam się wykraść trochę czasu, na tyle, żeby ugotować coś ciepłego. Vuko dostał białej gorączki - obiadek tak cudownie pachnie, a stół jest taki niski, niziutki... No NIE DAŁO się zjeść - obie ręce zajęte bronieniem się przed szturmującym wilkołakiem. No nic. Przegrani, pokonani, musieliśmy przenieść się z obiadkiem na barek (A to ponad 1,5 m. Hi hi. Dłuugo jeszcze nie doięgnie :mrgreen:)
- Wiurka

Rona's picture
Offline
Joined: 12/09/2006
Posts: 470
Pozostawanie w domu

U nas akurat zasada fotelowa Bola działa odwrotnie - Szara uznała, że po 22 fotel należy do niej (ale TYLKO po mniej więcej 22!) Zdarza się, że siada przed rozgoszczonym gościem i głośno i wyraźnie wydaje komendę "spadaj" Laughing out loud No ale fakt, że śpi na nim od 1993 roku, a myśmy ja ostatnio nieźle rozpuścili wychodząc z założenia, że kiedyś wreszcie trzeba Wink

Login or register to post comments