Chwytanie za reke

15 posts / 0 new
Last post
Kubryk's picture
Offline
Joined: 01/27/2009
Posts: 6
Chwytanie za reke

no dobra, to może powiecie, tylo szczerze bez owijania w bawełnę, czym spowodowana jest taka sytuacja. Byliśy na spacerze, ja, mąż, dwójka małych dzieci i nasz pies na smyczy. Obok nas przechodziła para, kobieta spojrzała Tajce w oczy, a Tajka ją zaatakowała (chwyciła na rękę). Gdzie popełniłam błąd i jak go naprawić?

Joanna's picture
Offline
Joined: 11/28/2005
Posts: 186
Stawiałabym na pilnowanie

Stawiałabym na pilnowanie strefy stada. Mnie z Dewi się nie udało do końca odkręcić (nadal pilnuje biurka i mnie w pracy) a do tej pory nie umiem sobie wytłumaczyć, co dokładnie zrobiłam, że w ogóle zaczęła pilnować. Taki atak (szczypnięcie, uderzenie pyskiem) to najczęściej "spadaj stąd - nie życzę sobie, byś podchodziła/gapiła się). Z opisu wynika, że obyło się bez szycia ręki.

Kubryk's picture
Offline
Joined: 01/27/2009
Posts: 6
nawet nie zadrapała jej,

nawet nie zadrapała jej, chodzi o sytuację, dość stresującą, zwłaszcza, że Ci ludzie mieszkają kilka domów od nas.

Jessica's picture
Offline
Joined: 11/06/2012
Posts: 170
Hermes od dziesiatego

Hermes od dziesiatego miesiaca zaczal sie robic BARDZO nadopiekunczy. Moge byc spokojna, na pewno nikt mi krzywdy nie zrobi gdy jest przy mnie. I tez robi to dla ostrzezenia, nie wbija zebow ale jednak sieje panike hahaha. Ja nie moge sobie wytlumaczyc dlaczego na niektorych warczy, a do innych skacze z zebami...

Jessica's picture
Offline
Joined: 11/06/2012
Posts: 170
Mi na szkoleniu kazano uwazac

Mi na szkoleniu kazano uwazac wlasnie na to, a szczegolnie zwracac uwage na postawe psa. Ja rozumiem ze Tajka poczula zagrozenie, spojrzala jej prosto w oczy, chciala bronic swojego stada (jeszcze bardziej jesli byliscie wszyscy razem). W takiej sytuacji mysle ze nieduzo mozna zrobic, trzeba po prostu byc szybszym od psa Confused Mialam podobna sutuacje w sobote.. Ale problem nie jest z waszej strony, raczej ze strony tej osoby.. Zawsze mi mowiono ze obcemu psu nie patrzy sie prosto w oczy ^^ Wtedy pies odbiera to jako "atak"... Moze sie myle, ale przynajmniej mi sie tak wydaje Smile

maillevin's picture
Offline
Joined: 06/08/2013
Posts: 25
spojrzenie w oczy to zachęta

spojrzenie w oczy to zachęta do kontaktu, mój w takiej sytuacji prawie zawsze robi skok (tylko bez zębów w użyciu), po czym nie jest zainteresowany dalszym kontaktem. dlaczego tak robi i o co mu z tym skakaniem chodzi - nie wiem, ale z wiekiem widzę że przechodzi.

a u nas to nie jest ostrzeżenie, pies nie jest spięty, nie warczy, nie łapie zębami. wygląda to raczej tak jakby chciał spojrzeć tej osobie głęboko w oczy i odbić się od niej łapami Wink mogę zacząć z taką osobą rozmowę a pies będzie po prostu sobie stał. co innego w sytuacji potencjalnego zagrożenia (agresywni ludzie, ludzie próbujący zmusić psa do kontaktu ze sobą kiedy ten tego nie chce, osoby wykonujące nagły ruch w moim kierunku itd., itp.)

Margo's picture
Offline
Joined: 12/14/2010
Posts: 3287
Biorac pod uwage, ze nic nie

Biorac pod uwage, ze nic nie zrobila to wyglada to jak jakies wyuczone zachowanie... Tez mam kolejne pytania - chwycila dlon, czy powyzej lokcia? Zastanawia mnie czy to jakas jej modyfikacja powitania, czy obrony stada...

Kubryk's picture
Offline
Joined: 01/27/2009
Posts: 6
Tajka ma 4,5 roku, Staliśmy

Tajka ma 4,5 roku, Staliśmy na drodze, bo czekaliśmy na dzieci, które biegały w każdym kierunku. Tajkę na smyczy trzymał mój mąż. Ludzie przechodzili dość blisko, mój mąż na chwilę stracił czujność i pies bez żadnych wcześniejszych ostrzeżeń poderwała się, skoczyła i chwyciła kobietę za przedramię.

Margo's picture
Offline
Joined: 12/14/2010
Posts: 3287
Magda - jak ja oceniasz?Ona

Magda - jak ja oceniasz?Ona to robi ze "zloscia" czy ma takie "wyskoki".

Kubryk's picture
Offline
Joined: 01/27/2009
Posts: 6
wydaje mi się, że to było ze

wydaje mi się, że to było ze złością. Generalnie jak jestem z nią na spacerze i ktoś obcy próbuje się do nas zbliżyć to zaczyna warczeć i sie szczerzyć. Tylko niepokoi mnie to, że się tak wyrwała, że nie było przesłanek do takiego zachowania

Margo's picture
Offline
Joined: 12/14/2010
Posts: 3287
Czyli to pilnowanie....

Czyli to pilnowanie.... Wziela na siebie role obroncy stada... A ze to dziala (bo ludzie sie boja) to robi powtorki... Samo takie wpatrywanie sie moze byc psa psa "zaczepka", bo jest nia wsrod psow.... To normalne zachowanie - choc oczywiscie niepozadane...

Najlatwiej byloby sie umowic z kilkoma obcymi osobami i suczysko "odstresowac" na spacerach. Aby przekonala sie, ze obcy to nie wrog... Ja takie zachowanie widze u suczysk, gdy maja mlode. Gdy inny pies (szczegolnie obcy) zbliza sie do ich dzieci to robia atak - ale to jest wlasnie tylko doskok, chwyt i puszczenie. Bez checi rozpoczynania bojki. Chodzi tylko o to, aby intruz zrezygnowal....Wyglada na to, ze Tajka stosuje to do ludzi...

Rona's picture
Offline
Joined: 12/09/2006
Posts: 470
Lorka (prawie 5 lat) raz

Lorka (prawie 5 lat) raz tylko zachowała się mocno "obronnie" i to nie wobec człowieka, tylko swojego ukochanego psiego przyjaciela, bereneńczyka. Jakieś pół roku temu nie pozwoliła mu wejść do pokoju w którym przebywał nasz wnusio. Nie robiła mu krzywdy tylko straszyła jak tylko wilczak potrafi Tongue . Musieliśmy ją zamknąć, żeby Mały mógł pogłaskać Bimbka. Bardzo nas to zaskoczyło, bo pies nieraz bywał u nas w domu i nigdy wcześniej żadnych scen nie było. Może kobieta wcześniej przyglądała się Waszym dzieciom i Tajka odebrała to jako nadmierne zainteresowanie JEJ podopiecznymi? Trzeba byłoby wymyślić jakiś sprytny sposób, żeby ją na to "odczulić". Smile

Puchatek's picture
Offline
Joined: 11/28/2012
Posts: 109
Trochę "rozszerzenie"

Trochę "rozszerzenie" tematu...Jeśli Tajka ma tendencję do przejmowania roli, to zwróćcie uwagę, jak się zachowuje w waszym "stadzie", gdy się z mężem przytulacie albo żartobliwie dajecie sobie kuksańce. To samo dotyczy dzieci. U nas Laila robiła się czujna, gdy się wygłupialiśmy i gdy dzieciaki się szturchały -od razu reagowała i stawała po stronie tego, kogo uznała za słabszego w danej sytuacji. Trzeba było trochę czasu, aż zrozumiała, że jej interwencja nie jest potrzebna. Smile

Rona's picture
Offline
Joined: 12/09/2006
Posts: 470
Za każdym zachowaniem burego

Za każdym zachowaniem burego stoi jakaś racjonalna przyczyna, niekoniecznie dla nas czytelna. To są pragmatyczne stworzenia i działają logicznie, tylko warto tę logikę zrozumieć i rozgryźć zanim podejmie się jakiekolwiek działania naprawcze. Myślę, że Dorota ma rację - poobserwujcie burą - jak reaguje na kogoś obcego, kto zaczyna obserwować Wasze dziecko, jak reaguje widząc Wasze niekonwencjonalne zachowania w domu, jak odniesie się do ludzi do których zagadacie na ulicy itd. Osobiście jestem bardzo sceptyczna wobec choćby i najlepszych rad dawanych zdalnie, bo bez dłuższej i wnikliwej obserwacji psa i zrozumienia sensu jego zachowania można pogorszyć sytuację.

avgrunn's picture
Offline
Joined: 07/11/2011
Posts: 446
kilka dni temu podczas obiadu

kilka dni temu podczas obiadu moja mama sie zakrztusila wiec babcia zaczela ja walic w plery Tongue Uro zszedl z gracja z kanapy podszedl do babci, delikatnie wzial w zeby jej reke odsunal od plecow mamy i puscil, dal sygnal ze pod jego okiem nie bedziemy sie bic Laughing out loud

Login or register to post comments