2005.09.11 - Mowa ciała

Wilczaki sa w tej sprawie ekspertami, bo mowę psią (i wilczą) znają doskonale - bazując na ich obserwacjach można pisać podręczniki dla właścicieli psiarzy w stylu "Jak zrozumieć swojego psa". Ale jest to w pewnym sensie też dużym minusem, bo z jednej strony wilczaki mają wyrazistą mowe, a z drugiej oczekują tego samego po innych psach.

Tylko, że... wiele ras zostało przez człowieka zmienionych tak, że ich wygląd i zachowanie odbiegają pod tym względem od "normy". Rozwiązanie jest dosyć proste - socjalizować wilczaka tak, aby miał kontakt z takimi "ciekawostkami" (tu: niech żyją wystawy psów).

Przykłady:

  • mamaluty, akity, itp - naturalny wygląd, dobra mowa ciała i ...ogon noszony do góry. Młody pies to zignoruje. Ale dla dorosłego to jawna prowokacja.... Bo u wilczaka taki ogon (+ jeszcze sztywny krok akity) to nic innego jak wyzwanie...

  • boksery, rottki, buldogi - pomarszczony pysk często jest intrepretowany jako szczerzenie się. A niewielka mimika pyska jest "nieczytelna". Do tego sprawę często "pogarsza" przodozgryz i "charczenie"...

  • dobki, rottki + inne rasy cięte - brak podstawowych "narządów" do porozumiewania się też powoduje, że są intrepretowane jako "podejrzane"....

  • ONy - często spotykamy naruszoną mowę ciała jeśli chodzi o strach - ciężko mi to opisać, ale strachliwy ON zachowuje się podobnie jak agresywny wilczak. Czyli zamiast do zostawienia w spokoju prowokuje raczej do reakcji....

  • inne owłosione to już ciekawosta "co to jest", "co temu biedakowi wyrosło na pysku" (czyt. broda).... Z drugiej strony wilczaki wyjątkowo dobrze dogadują się z molosami, które też lubią ostro poszaleć w zabawie i nie płaczą z byle powodu....

Ponieważ kłopoty z komunikacją innych psów spowodowane są zwykle fizycznymi brakami lub zmianami (doberman nie może zamachać na powitanie ogonem, bo nie ma czym; bulldog nie może zrobić "grzecznego" wyrazu pyska, bo jego mimika jest prawie zerowa), więc zamiast oczekiwać, że dobermanowi odrośnie ogon lepiej nauczyć CzW życia z takimi psami (a wilczaki uczą się szybko, więc trzeba tylko chcieć).
A nie jest to trudne - wystarczy pochodzić na szkolenia, pojeździć na wystawy, odwiedzać psie parki, gdzie jest szansa na spokojny i niewymuszony kontakt z ŁAGODNYMI przedstawicielami tych ras (psy te muszą być przyjacielskie, bo chcemy wilczaka do nich przekonać, a nie na nie uczulić... ). CzW, który doskonale bawi się z jednym buldożkiem, będzie przyjacielsko podchodził do wszystkich innych psów tej rasy...