Uszy...

6 posty / 0 new
Ostatni wpis
Portret użytkownika Grin
Nieobecny
Zarejestrowany: 07/28/2008
Wpisy: 424
Uszy...

Uszy...Właśnie siadałam do kompa, gdy Młody zaczął się zachowywać tak, jakby go bolało (albo swędziało) ucho. Sad
Wcześniej w ciągu dnia nim strzygł i tak charakterystycznie je opuszczał, przed chwilą zaczął nim trzeć o posłanie, biegać, nie mógł sobie miejsca znaleźć i wyraźnie mu dokuczało. Sad
Teraz usnął.
Na oko nic tam nie widać, uszka czyste. Nie mam pojęcia czym to może być spowodowane. Mam nadzieję, że to nie jakieś zapalenie. Sad
Ktoś już może spotkał się z takimi objawami? Czy jutro maszerować z nim do weta?

Portret użytkownika Grin
Nieobecny
Zarejestrowany: 07/28/2008
Wpisy: 424
Uszy...

Poprawka;
oczy też ma spuchnięte i się z nich leje. I to nagle dzisiaj tak się stało. Sad

Portret użytkownika Margo
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/14/2010
Wpisy: 3289
Uszy...

[quote:d6b26977d2="Grin"]Poprawka;
oczy też ma spuchnięte i się z nich leje. I to nagle dzisiaj tak się stało. Sad

Wyglada na typowa reakcje alergiczna.... Moze byc od (nowego/przypadkowego) jedzenia, ale rownie dobrze moze to byc reakcja na jakis srodek czyszczacy lub cos podobnego...

Podajcie mu wapno (wieksza dawke) i wegiel lekarski, aby "wciagnal" toksyny... Slyszalam, ze pomaga tez rutinoscorbin, ale to nie bylo testowane u nas na psach...

Bure uwielbiaja lapac owady i badaja na jakie uzadlenia maja wlasnie taka reakcje... Sporadycznie udaje sie im trafic... Oups Zwykle opuchlizna po ok. dniu przechodzi....

Gdyby byly problemy z oddychaniem to trzeba bedzie leciec do weta... My wyladowalismy tam raz z Merry Bell - oddychala normalnie, ale nie szlo z nia wytrzymac... Wink Reakcja pojawila sie po tym jak kupilismy jej kawal wolowiny w markecie (w czym oni tam myja mieso!) - musialo chodzic o jakis dziwny srodek chemiczny, bo wolowine jada chetnie i nie ma z tym zadnych problemow. A szorowanie po dywanie juz nigdy sie u niej nie powtorzylo... Cool

Portret użytkownika Grin
Nieobecny
Zarejestrowany: 07/28/2008
Wpisy: 424
Uszy...

[quote:baef3da419="Margo"]Wyglada na typowa reakcje alergiczna....
Dzięki wielkie Margo. :bow:
Masz rację, to była reakcja alergiczna.

Zaliczyliśmy nocną wycieczkę do weta, bo młody nam napędził stracha, jak nie wiem co. Nie miał co prawda problemów z oddychaniem, ale spuchł i wariował tak, że nie można było patrzeć, jak się męczy.

Wet walnął mu dożylnie jakiś odpowiednik hydrokortyzonu, wapno i wit. C, powiedział o rutinoscorbinie i wapnie w syropie, że można mu dzisiaj podać i póki co psu w miarę przeszło, choć uszami trzepie dalej.

Oczywiście pytanie co go mogło tak uczulić, pozostaje bez odpowiedzi. Zwłaszcza, że nic mu w diecie nie zmieniałam, kości dostaje stale z tego samego źródła i wcześniej mu po nich nic nie było. Wet jedynie wykluczył reakcję po sobotnim szczepieniu, bo za dużo czasu upłynęło.

To co mnie w tej chwili martwi, to oczywiście to, żeby mu się to nie zaczęło od nowa, skoro nie wiem z czym kontakt tak go załatwił;
a druga kwestia to ta, że wg weta za dwa tygodnie trzeba będzie powtórzyć to ostatnie szczepienie, bo leki które dostał ponoć znoszą działanie tej szczepionki. Confused
To mnie zaskoczyło i zmartwiło, myślałam, że kwestie kwarantanny przed i poszczepiennej za parę dni będziemy mieli już z głowy, a tu się okazuje, że sprawa się wydłuża o całe 3 tygodnie.
Szkoda, że wet nam tego nie powiedział przed tą całą "akcją", bo wtedy pewnie zapytałabym przynajmniej, czy jest szansa, że te objawy alergii ustąpią same (a z posta Margo wynika, że ustępują). Teraz widzę, że być może trochę niepotrzebnie spanikowaliśmy, tyle że Młody faktycznie wyglądał i męczył się okropnie.

Ech Sad
Ciężko się żyje zwierzętom w chemicznym świecie stworzonym przez człowieka. Sad

I jeszcze jedno pytanie na przyszłość; tego węgla ile się podaje psu teraz, gdy waży ok. 10 kg i gdy będzie starszy?

Portret użytkownika Rona
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/09/2006
Wpisy: 460
Uszy...

Lorka tez kiedyś spuchła jak bania z jednej strony pyszczka, nie chciała jeść i wyglądała przerażająco... w dodatku była niedziela, "awaryjny" wet poza Krakowem, panikowaliśmy równo... Przypadkowa wetka mówiła o ukąszeniu owada, alergii, zapisała różne leki, ale zanim je podaliśmy obejrzałam małą jeszcze raz na spokojnie, podając miękki serek i mielone mięso jako smakołyki. Okazało się, że w dziąsło wbił jej się kawałek mlecznego zęba... udało mi się go wyjąć, choć nie było to łatwe Wink i po pół godzinie pyszczek sklęsł i znów zaczęła szaleć.

Wiem, ze w Waszym przypadku to jest alergia, ale piszę o tym, bo warto wiedzieć, że takie rzeczy też mogą się zdarzyć kiedy szczeniak wymienia zęby.

Interesujący jest też etap podwójnych kłów Smile . Za radą naszej wetki i Margo wyczekaliśmy do końca i psica sama sobie poradziła, tj bez interwencji chirurgicznej, ale w pewnym momencie jej szczeka wyglądała horrendalnie - piękne nowe kły rozsadzały dziąsła, a mleczne, zielono- szare ani drgnęły przez kilka tygodni. Jednak kiedy przyszedł na nie czas, poleciały błyskawicznie w zabawie z innymi psami.

Jeśli zaś chodzi o alergie... Tina kiedyś zaczęła kaszleć. Kaszlała tak bardzo, że robiliśmy jej nawet prześwietlenie płuc i EKG, które nie wykazały nic niepokojącego. Dopiero po jakimś czasie zauważyliśmy ze w pewne dni kaszlała bardziej niż w inne i że po spacerach było gorzej. Doszliśmy, że była uczulona na środek którym zmywano klatkę schodową... :mrgreen:

Węgiel jest stosunkowo bezpieczny, ale może małego zatkać. Ja bym dala jeden i zobaczyła jakie będą kupki. Jeśli nie za twarde, spróbowała dwa.

Portret użytkownika Grin
Nieobecny
Zarejestrowany: 07/28/2008
Wpisy: 424
Uszy...

Dzięki, zawsze lepiej wiedzieć, co może psa i nas jeszcze czekać.
PS
Środek do mycia klatki schodowej czy wind też bierzemy pod uwagę, jako jedną z ok. 1000 możliwych przyczyn. :mrgreen:

Aby odpowidać zaloguj się lub utwórz konto