2004.03.13-14 - Regionalna Wystawa Psów + Klubowa Wystawa CzW - Nitra (SK)

Na początku tego roku zastanawiałam się, dlaczego jak dotąd ani razu nie byliśmy na klubówce w Słowacji i ani razu nie pojechaliśmy na zimową wystawę do Nitry. Zgłosiłam więc nasze psy, a kilka dni przed wystawą wszystko stało się jasne. Pierwszy powód był mniej ważny: 'łysa' Jolly, która po szczeniakach dopiero obrastała futrem i nie miała na ringu szans z psami, które mieszkają w kraju, gdzie nadal leży pół metra śniegu (u nas obecnie już w zasadzie jest wiosna i temperatury koło 20 stopni). Ale tak jak pisałam, to mało ważne: przecież zawsze można jechać choćby pooglądać inne psy. O drugim mówiono nam przez ostatni tydzień w radio: zawieje na drogach Czech i Słowacji, zablokowana autostrada Praga-Brno, nieprzejezdne góry, gdzie ruch nawet w łańcuchach na kołach nie zawsze jest możliwy. W piątek doszliśmy jednak do wniosku, że w razie czego będziemy czekać w aucie na roztopy Wink i ruszyliśmy w drogę zabierając ze sobą cztery CzW: Merry Bell i Jolly, Andariel i Balroga (który jechał jedynie towarzysko, aby przywyknąć do wystaw)...

Szczęście nas nie zawiodło i drogi okazały się nie tylko przejezdne, ale słońce zdążyło już roztopić śnieg i trasa była w doskonałym stanie. Bez problemu dotarliśmy do Nitry, gdzie w sobotę rano odbywała się regionalna wystawa psów. Zgłoszono bardzo dużą ilość wilczaków (jak na wystawę tej rangi) - było ich aż 18. Oceny podjęła się słowacka sędzina, pani Gabriela Ridarčíková. Oceniała bardzo dokładnie i z ostatecznymi wynikami pozostaje się jedynie zgodzić: CAJCe, czyli Zwyciężcami Młodzieży zostały Baron spod Ďumbiera i Andariel Wolf z Peronówki. Baron dostał też w ostatecznym porównaniu tytuł Zwyciężcy Rasy. Ale najciekawsza część dnia była dopiero przed nami. Po ocenie rozeszliśmy się, by coś przekąsić. Ponowna zbiórka była przy ringu głównym na prezentacji ras narodowych. Nikt nie zawiódł i na ring honorowy weszły nie tylko psy wystawiane, ale ku uciesze zwiedzających także liczne grono szczeniaków. Nie na darmo speaker informował widzów o "inwazji wilczaków". Inne rasy były najzwyczajniej bez szans i nie dziwi, że tytuł "BIS Ras Narodowych 1." przypadł właśnie wilczakowi: Baronowi spod Ďumbiera (oj, był to "jego dzień").

Po ocenie "czeweczkarze" dostali zaproszenie od państwa Kollár. Załadowaliśmy się więc do aut i ruszyliśmy sznureczkiem do domu właścicieli hodowli "Kollárov dvor". Tam można było wreszcie spokojnie porozmawiać o rasie, poplanować kolejne mioty, zaplanować tegoroczne spotkania oraz powspominać te minione. Na rozmowach zleciało nam kilka godzin - do hotelu wracaliśmy z masą nowych, cennych informacji. Zostało akurat tyle czasu, by wyprowadzić psy, wpaść do baru na szybką kolacje, a potem już spać, bo rano czeka nas wiele wrażeń.

Na klubową wystawę przybyło (niby tylko) 26 wilczaków, ale za to jakie! Nie często się zdarza, by na jednym miejscu pojawiło się tyle przykuwających uwagę psów. Najlepszego spośród nich miał wybrać Oskár Dóra ze Słowacji.

W klasie pośredniej dokładnie takie same ustawienie jak dzień wcześniej. Jednak tym razem Illos Kollárov dvor zamiast 'bdb' za bardzo suczy wyraz dostał "nie do oceny" za nieprzygotowanie do wystawy i odmowę pokazania zębów. Na trzecie miejsce trafił mocny, o nieco ciężkiej głowie Klodo Kysucká hviezda. Dwa pierwsze miejsca to Issar Kollárov dvor i Baron spod Ďumbiera. Oj, ciężko było wybrać między nimi: Issar robił wrażenie w statyce, Baron pięknie się poruszał. Oba psy miały na sobie zimowe futro, a wilcza budowa i piękne głowy ze skośnymi oczami rzeczywiście przywodziły na myśl wilki. Ostatecznie CAJCa i Zwycięstwo Młodzieży dostał Baron.

W klasie pośredniej ocena przebiegła błyskawicznie: na ringu był tylko jeden pies - Kairo od Úhoště. Sędzia nie zdecydował się na przyznanie CACa.

W klasie otwartej 7 psów. Prawie każdy mógł się podobać: Iky od Úhoště o ciemnym wilczym umaszczeniu i przenikliwym spojrzeniu żółtych oczu, Hero z Rofa z ładną "tamburową" głową, przesympatyczny, mocno zbudowany Archer Zelená voda. Sędziemu najbardziej spodobały się Blok Malý Bysterec (trzecie miejsce) - pies o ładnej budowie i dobrej głowie, ktory jako jeden z niewielu psów był obecnie bez sierści. Drugie miejsce przypadło Crying wolf Galibie. O tym psie i jego świetnej głowie pisałam już nie raz, niestety z powodu małej pewności siebie i zbytniej nerwowości na ringu trudno mu konkurować z innymi psami. Pierwsze miejsce oraz CAC przypadł psu Gero Kollárov dvor - niewiele można mu zarzucić jeśli chodzi o budowę. Na ringu brakło mu jednak energii - pies ten wiele by mógł osiągnąć, gdyby w jego prezencji bylo więcej życia.

Klasa użytkowa jak zwykle słabo obsadzona: jedynie jeden pies Crying wolf Enzo. I ponownie sędzia nie decyduje się na przyznanie CACa.

Przychodzi wreszcie czas na "królową" wszystkich klas, czyli championy. Na ring wkraczają trzy psy: każdy ciekawy, i każdy trochę inny. Po dokładnej ocenie i prezentacji w ruchu trzecią lokatę dostaje Crying wolf Forrest (pies bardzo wilczy, ale nie prezentujący się w Nitrze tak efektownie, jak jego konkurenci). Druga lokata to Aron Malý Bysterec, a pierwsza to "urodzony showman" - mocniej zbudowany Agar Morušový háj, który zwrócił uwagę sędziego swoją prezentacją na ringu.

Czas na wybranie tego najładniejszego. Tłoku o tytuł nie ma, bo ostateczna walka toczy się jedynie między Agarem Morušový háj i Gerem Kollárov dvor. Ostatecznie sędzia stawia na młodszego i lżejszego Gera.


Gero Kollárov dvor

I przychodzi czas na suczki. Jak zwykle sędziowanie otwiera klasa młodzieży: dwie suczki (czesko-słowacka Andariel Wolf z Peronówki i "typowy Kollárov dvor", czyli Baschka Zlatá Palz). Po ocenie w ruchu Zwycięstwo Młodzieży sędzia przyznaje bardziej zwartej Andariel. W ten sposób suczka ta kończy Młodzieżowy Championat Słowacji.

Kolejna klasa to ponownie dwie suczki: Aset Voodoo Wolf z Peronówki i Cesna Lupus Bohemia genao. Obie ładnie zbudowane i dobrze poruszające się. O lokacie decyduje ostatecznie wyraz głowy i CAC przypada Aset Voodoo (która także zamyka w ten sposób Młodzieżowy Championat Słowacji), a res.CAC Ceśnie.

Przychodzi czas na klasę otwartą. Każda suczka w troszkę innym typie, co pewnie ułatwia sędziemu prace. Na trzecim miejscu stawia on Crying wolf Flash (suczkę o bardzo ładnej budowej, która jednak po matce przejęła troche senny, zamyślony wyraz pyska). Przed nią staje interesująca, ale obecnie pozbawiona sierści Ambra Slnečný dvor. Zwyciężczynią zostaje wesoła Argenta Zelená voda, która jest obecnie w doskonałej formie, z pięknym futrem ładnie otaczającym trójkątną głowę.

Użytki to powtórka z psów - jeden przedstawiciel (Merry Bell z Molu Es), ale tym razem schodzi on nie tylko z oceną "doskonałą", ale i CACem.

W championach wydaje się być łatwo - też tylko jedna suczka: Jolly z Molu Es, niestety po linieniu, czyli w wersji "bezwłosej". Z tego powodu schodzi bez tytułu.

I na zakończenie "deser", czyli weterani i Eda Slňava.

I ponownie czas na wybranie tej najpiękniejszej. Mieliśmy tu szczęście: z czterech suczek walczących o ten tytuł, trzy są "nasze". Jednak nie mamy się co równać z sierścią i formą przedstawicielki Słowacji - tytuł NSwR idzie do Argenty Zelená voda.

Teraz pozostaje już tylko decyzja, kto zostanie Zwyciężcą Rasy i zabierze ze sobą tytuł "Zwyciężcy Klubu". Trzymamy kciuki za suczkę (pies tez jest ładny, ale to panienka bardziej przyciąga oko). Sędzia jest tego samego zdania i ostatecznie wskazuje Argentę.


Argenta Zelená voda

Na zakończenie wszyscy zwyciężcy klas wkraczają na ring do wspólnego zdjęcia, każdy z nas otrzymuje piękny puchar (Argenta doda do swojej kolekcji aż trzy). Atmosfera koło ringu jest bardzo sympatyczna - nie widać złych twarzy i złości z przegranej. Co ja zapamiętam w Nitry? Wspaniałą atmosferę, dobrą zabawe i kolejne cenne informacje do kolekcji. Przyzwyczaiłam się już do widoku ładnych suczek. Ale w Nitrze miałam możliwość widzieć także kilka bardzo ładnych psów, które do złudzenia przypominają wilka. I niech mi jeszcze ktoś powie, ze wyhodowanie typowego wilczaka, który podobny jest do europejskiego wilka nie jest możliwe! Cóż, trzeba tylko chcieć i trochę się postarać...

Margo (Polska)

Odpowiedzi