Rozwolnienie u szczeniaka...

18 posty / 0 new
Ostatni wpis
Portret użytkownika admin
Nieobecny
Zarejestrowany: 07/21/2002
Wpisy: 551
Rozwolnienie u szczeniaka...

Rozwolnienie...Co może być jego przyczyną. Mamy Vuka już prawie miesiąc, a były może 3 czy 4 dni kiedy nie miał rozwolnienia. Zmienialiśmy źródło pochodzenia karmy (cały czas Eukanuba Junior), odrobaczywialiśmy go, zabraliśmy kość i przestaliśmy dokarmiać - wszystko na próżno. Nawet tabletki przeciw rozwolnieniu przepisane przez panią doktor (odwiedzaliśmy ją już 3 razy) pomagają tylko krótkotrwale. Jakieś sugestie?

Portret użytkownika Narvana
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/03/2005
Wpisy: 521
Rozwolnienie u szczeniaka...

jak Ruda miala srake to nie jadla 48h
Inna sugestia-przeczekac (chyba ze to juz trwa jakies 2 tygodnie...)

Portret użytkownika Margo
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/14/2010
Wpisy: 3287
Rozwolnienie u szczeniaka...

[quote:f21988c536="Wiurka"]Nawet tabletki przeciw rozwolnieniu przepisane przez panią doktor (odwiedzaliśmy ją już 3 razy) pomagają tylko krótkotrwale. Jakieś sugestie?

A co przepisala pani weterynarz? Mozesz rzucic nazwa?
Tak utrzymujace sie rozwolnienie to nic dobrego, czy normalnego. Przestawialiscie go wstepnie na ryz z miesem kurczaka? Tzn zafundujcie mu diete - papka ryzowa z gotowanym kurczakiem. Powinno sie uspokoic. Na kilka dni. Potem mozna sprobowac wrocic na karme. Jak nie przejdzie to bedziemy kombinowac dalej...

Portret użytkownika igienator
Nieobecny
Zarejestrowany: 10/23/2006
Wpisy: 28
Rozwolnienie u szczeniaka...

Ja swojej fundowałem np 24h głodówki na zatrzymanie. Ale jak pamiętam to moja miała sr... znaczy te no rozwolnienie przez właśnie coś koło miesiąca i potem jej przeszło. Ma jedynie okresowe nawroty jak zje jakiś syf no i za każdym razem jak zmieniam karmę. Znaczy producenta karmy - czyli już 3 raz Smile

Portret użytkownika Wiurka
Nieobecny
Zarejestrowany: 01/02/2007
Wpisy: 26
Rozwolnienie u szczeniaka...

[quote:d95f1711c6="Margo"]A co przepisala pani weterynarz? Mozesz rzucic nazwa?
Tak utrzymujace sie rozwolnienie to nic dobrego, czy normalnego. Przestawialiscie go wstepnie na ryz z miesem kurczaka? Tzn zafundujcie mu diete - papka ryzowa z gotowanym kurczakiem. Powinno sie uspokoic. Na kilka dni. Potem mozna sprobowac wrocic na karme. Jak nie przejdzie to bedziemy kombinowac dalej...

Tabletki dostaliśmy w papierowym woreczku bez nazwy. Są to duże, białe tabletki, jednak nazwy ich nie znamy. Dzisiaj, jak będziemy u weterynarza spytamy o nazwę.
Na ryż jeszcze nie przechodziliśmy - pani doktor doradziła, żeby póki co jechać tylko na karmie. No ale może najwyższa pora żeby spróbować z ryżem, bo rozwolnienie nie ustępuje.

Portret użytkownika secki
Nieobecny
Zarejestrowany: 11/15/2006
Wpisy: 45
Rozwolnienie u szczeniaka...

U nas problem trwal tylko kilka dni,
wydaje sie, ze pomocna mogla byc dieta w postaci ryzu, marchewki i mieska drobiowego (rada Margo) no i fakt, ze maly szybko zaczal traktowac nasze mieszkanie jako swoj dom i systematycznie go psuje Wink

Portret użytkownika Margo
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/14/2010
Wpisy: 3287
Rozwolnienie u szczeniaka...

[quote:7168693e4d="igienator"]Ma jedynie okresowe nawroty jak zje jakiś syf

To tez typowe dla mlodych psow. U nich rozwolnieniem moze skonczyc sie nawet zwykle podanie kosci do obgryzania. Dodatkowo dzialaja jak odkurzacze - wciagaja wszystko co lezy na ziemi... Z czasem jednak ich zoladki sie przyzwyczajaja i dorosle psy juz nie maja biegunek. Tzn poza nielicznymi wyjatkami - nasze maja rozwolnienia po serwatce... Tongue ale tak ja uwielbiaja, ze od czasu do czasu dostaja ja do picia mimo malo sympatycznych efektow ubocznych... Cool

[quote:7168693e4d="igienator"]no i za każdym razem jak zmieniam karmę. Znaczy producenta karmy - czyli już 3 raz Smile

Tak - jakiekolwiek przejscia tez sie tak nieraz koncza... Dlatego my dajemy Burym jednak dosyc roznorodne jedzenie (tzn sucha karma + rozne dodatki) - dzieki temu nie ma problemu na wyjezdzie, gdy nie mamy ze soba "ich" karmy...

Czasem tez psy najzwyczajniej nie toleruja jednaj marki karmy... nawet tej z wysokiej polki... Wink I ciagnace sie klopoty koncza sie gdy zmieni sie marke... Tongue

[quote:7168693e4d="secki"]U nas problem trwal tylko kilka dni,
wydaje sie, ze pomocna mogla byc dieta w postaci ryzu, marchewki i mieska drobiowego (rada Margo)

To najszybszy sposob na uspokojenie zoladka... Jest jeszcze kilka trikow na rozwolnienie. Czasem jednak trzeba zrobic tak jak u Garudy - gdy rozwolnienie utrzymuje sie lub jest mocniejsze (ale pies nie wydaje sie na tym "cierpiec") nalezy udac sie do weta, bo moze to oznaczac zachwianie rownowagi w jelitach. Pierwszy lepszy antybiotyk powinien wybic wszystko co sie rusza. Potem pozostaje juz tylko odbudowanie "dobrej" flory bakteryjnej za pomoca Lakcidu (albo Actimela czy Activii Laughing out loud ). I pies jest jak nowy...

Jak ktos lubi zdrowe srodki zarowno dla siebie jak i dla psa to wystarczy przegotowac mleko, dodac zakupiony w aptece Lakcid, odczekac i mamy super zdrowy naturalny jogurt, ktory mozna podawac nawet jak pies jest zdrowy (ktory potrafi zdzialac cuda przy przestawianiu psa na inna karme)...

[quote:7168693e4d="secki"]no i fakt, ze maly szybko zaczal traktowac nasze mieszkanie jako swoj dom i systematycznie go psuje Wink

Czyli wszystko w normie.... :mrgreen:

Portret użytkownika Grin
Nieobecny
Zarejestrowany: 07/28/2008
Wpisy: 424
Rozwolnienie u szczeniaka...

Może za szybko mówić o rozwolnieniu; ale kupki Młodego dzisiaj są wyraźnie inne, niż wczoraj, gdy go przywieźliśmy; luźniejsze znaczy, a dostał póki co tylko suchą karmę, tę którą jadał wcześniej. Specjalnie nic nie zmienialiśmy, ani nie dodawaliśmy.
Czy może to być związane ze stresem po podróży, odłączeniem od dotychczasowego stada, itd.?

I druga rzecz; Młody często miewa czkawkę, Shock to normalne?
Pamiętam, że Kaja, gdy była niemowlakiem, też czkawki miewała. Smile

Portret użytkownika Narvana
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/03/2005
Wpisy: 521
Rozwolnienie u szczeniaka...

stresik Tongue
bedzie ok

Portret użytkownika Gaga
Nieobecny
Zarejestrowany: 11/22/2005
Wpisy: 446
Rozwolnienie u szczeniaka...

Rozwolnionko- stresik, minie Wink
Czkawka- jak sie napije to przejdzie Wink

Portret użytkownika admin
Nieobecny
Zarejestrowany: 07/21/2002
Wpisy: 551
Rozwolnienie u szczeniaka...

Proszę komentować artykuł tutaj:

Please comment the article here:

Bitte schreiben Sie hier den Kommentar zum Artikel:

Portret użytkownika Margo
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/14/2010
Wpisy: 3287
Rozwolnienie u szczeniaka...

[quote:ea74eebe67="Grin"]Może za szybko mówić o rozwolnieniu; ale kupki Młodego dzisiaj są wyraźnie inne, niż wczoraj, gdy go przywieźliśmy; luźniejsze znaczy, a dostał póki co tylko suchą karmę, tę którą jadał wcześniej. Specjalnie nic nie zmienialiśmy, ani nie dodawaliśmy.
Czy może to być związane ze stresem po podróży, odłączeniem od dotychczasowego stada, itd.?

Tak - juz samymi szalenstwami z kotem... (serio Wink). Tak jak pisaly dziewczyny - na razie nie ma powodu do obaw. Teraz to stres, ale podobnie skonczy sie "spotkanie" z wieksza iloscia miesa, czy zwaczy lub suszonej watrobki (bo zamiast jednego kawalka, szczeniakowi zwykle udaje sie wyprosic cala paczke... Tongue )

Wiekszy opis wrzucilam tutaj:
Rozwolnienie u szczeniaka...

Osobiscie luzniejsze kupy mam jedynie na oku - jak sa 2-3 razy pod rzad to szczeniak dostaje wegielek (lub smecte). Jak to nie zadziala to wlasnie ryz z kurczakiem.

Co innego gdyby kupy staly sie wodniste, a szczeniak "strzelal" przy zalatwianiu sie. Moze byc to nagly niezyt jelit, gdy male zje jakies 'cudo', ale jesli nie przejdzie (nie bedzie polepszenia) po jakims dniu to polecam wizyte u weta. Nawet jesli bedzie to jedynie "wstep" do przeziebienia to warto nie ryzykowac i podac szczeniakowi cos mocniejszego...

U nas dwudniowa biegunka prawie calegostada to standard, gdy psy zaszaleja z serwatka... Ale jak im odmowic, skoro ja uwielbiaja... :mrgreen:

Gia
Portret użytkownika Gia
Nieobecny
Zarejestrowany: 03/06/2007
Wpisy: 507
Rozwolnienie u szczeniaka...

U nas biegunka na początku utrzymywała się ponad miesiąc... To był ciężki okres, biegunki, susu nie wytrzymywała z sikaniem, ani z kupami... cały czas się drapała, miłaa ranki na łokciach i krostki na brzuszku. I niestety nie pomogły wizyty u weta i wszelkiego typu leki. U nas wyszło uczulenie na kurczaka, potem także na płyn do płukania. Po całkowitym odstawieniu tychże, powooli zaczęło się poprawiać. Teraz nie ma śladu po uczuleniu Wink

Portret użytkownika AngelsDream
Nieobecny
Zarejestrowany: 07/14/2007
Wpisy: 3
Rozwolnienie u szczeniaka...

Baaj poleca tabletki ze żwacza - odkąd wszamał dwa opakowania, to nic mu nie straszne. Oprócz naleśnika z jabłkami w śmietanie. Wink

Portret użytkownika Rona
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/09/2006
Wpisy: 470
Rozwolnienie u szczeniaka...

[quote:13e6a7999e="Gia"]U nas biegunka na początku utrzymywała się ponad miesiąc... To był ciężki okres, biegunki, susu nie wytrzymywała z sikaniem, ani z kupami... cały czas się drapała, miłaa ranki na łokciach i krostki na brzuszku. I niestety nie pomogły wizyty u weta i wszelkiego typu leki. U nas wyszło uczulenie na kurczaka, potem także na płyn do płukania. Po całkowitym odstawieniu tychże, powooli zaczęło się poprawiać. Teraz nie ma śladu po uczuleniu Wink
U nas też była alergia adaptacyjna: na kurczaka, na proszek do prania (sprawdził się "Biały Jeleń" - z tym, że trzeba rzeczy z którymi szczeniak ma kontakt wyprać kilka razy, aby dobrze wypłukać detergenty). Za radą mądrych ludzi podłogi zmywaliśmy przez 2 miesiące wodą z płynem do higieny intymnej Smile, suka dostawała karmę dla alergicznych szczeniąt (z łososiem i i ryżem) i okrawki/kości cielęce z zaprzyjaźnionej masarni + za radą weta - wapno. Alergia przeszła dość szybko i teraz młoda zmiata wszystko do dna i nie reaguje nawet na podłogi umyte Domestosem. Laughing out loud

To są zwykłe problemy związane z kontaktem z nowa flora bakteryjną i nieznanymi substancjami do których szczeniak musi powoli przywyknąć. Grunt to nie martwić się i stosować zasadę zdrowego rozsądku.

Suszone żwacza pomagają też opanować zwyczaj zjadania własnych kupek - co prawda śmierdzą strasznie, ale ponoć są skuteczniejsze niż tabletki. U nas zdały egzamin. Natomiast nie polecam kropelek do uczenia czystości - działały odstraszająco zamiast zachęcająco Wink

Portret użytkownika Margo
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/14/2010
Wpisy: 3287
Rozwolnienie u szczeniaka...

[quote:4b5c863780="Rona"]To są zwykłe problemy związane z kontaktem z nowa flora bakteryjną i nieznanymi substancjami do których szczeniak musi powoli przywyknąć.

To w sumie calkowite wytlumaczenie istoty problemu z rozwolnieniami u szczeniakow... Ale nie tylko psy to dotyka.... Tongue Pamietam jeden z obozow pieszych w Bieszczadach. Spora czesc druzyny skusila sie na propozycje bacy sprobowania "mleka prosto od krowy".... Oj, wesolo bylo na szlaku... i to przez kilka dni.... :mrgreen:

Aby odpowidać zaloguj się lub utwórz konto