Akcja poszukiwawcza zaginionego psa

15 posty / 0 new
Ostatni wpis
Portret użytkownika Rona
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/09/2006
Wpisy: 470
Akcja poszukiwawcza zaginionego psa

Lora brała dziś udział w akcji poszukiwawczej zaginionego psa. Jazz uciekł wczoraj w panice ze swojego ogrodu gdy zaczynała się burza. Raniutko po jego tropie poszła Lunka, suka Kasi, naszej trenerki, doprowadziła do płotu koło budowy i odmówiła dalszej pracy. Około południa po tropie z Leszkiem poszła Lorka, lecz zaczynała od miejsca gdzie ktoś Jazza widział. Doprowadziła do tego samego miejsca i przerwała pracę. Niedawno Jazz się znalazł w schronisku. Pracownik schroniska zabrał go do samochodu dokładnie w miejscu wskazanym przez obie suki. Jestem z burej dumna i bardzo zmotywowana do dalszej pracy!

Portret użytkownika erendil
Nieobecny
Zarejestrowany: 07/11/2011
Wpisy: 83
Super

Super Smile

Portret użytkownika Marc Voxel Ux
Nieobecny
Zarejestrowany: 04/20/2013
Wpisy: 54
Brawo

Brawo

Portret użytkownika Rona
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/09/2006
Wpisy: 470
Myśleliśmy, że suki gubiły trop

Myśleliśmy, że suki gubiły trop z powodu potężnej ulewy, która potem przyszła, tymczasem one po prostu kończyły pracę! Smile

Portret użytkownika Grin
Nieobecny
Zarejestrowany: 07/28/2008
Wpisy: 424
Mądre psice, swoje wykonały

Mądre psice, swoje wykonały Smile

Portret użytkownika Puchatek
Nieobecny
Zarejestrowany: 11/28/2012
Wpisy: 109
Buziaki dla Lorki!

Buziaki dla Lorki!

Portret użytkownika Rona
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/09/2006
Wpisy: 470
Dzięki dostanie dzis kosc

Dzięki dostanie dzis kosc Smile

Portret użytkownika szasztin
Nieobecny
Zarejestrowany: 07/21/2006
Wpisy: 213
SUPER!!! Gratulacje!!!

SUPER!!! Gratulacje!!!

Portret użytkownika Rona
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/09/2006
Wpisy: 470
Ślad miał ok 16-18 godzin,

Ślad miał ok 16-18 godzin, szedł głównie w terenie miejskim, po chodnikach, do tego w międzyczasie były dwie potężne ulewy. Obie suki tropiły na przemian górnym i dolnym wiatrem, zatrzymywały się, śliniły (wzmacniały). I jak tu nie szanować psiego nosa!

Portret użytkownika Grin
Nieobecny
Zarejestrowany: 07/28/2008
Wpisy: 424
Piękny pokaz! W takim trudnym

Piękny pokaz! W takim trudnym terenie i warunkach!

Portret użytkownika Rona
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/09/2006
Wpisy: 470
Dlatego jestem z niej dumna.

Dlatego jestem z niej dumna. Wcześniej już szukała "na poważnie", ale w dużo łatwiejszych warunkach: po miękkim podłożu, w dużo czystszym terenie.

Portret użytkownika Puchatek
Nieobecny
Zarejestrowany: 11/28/2012
Wpisy: 109
Roma, one są po prostu mądre.

Roma, one są po prostu mądre. Wielki szacun za Twoją pracę z Lorą Smile

Portret użytkownika Rona
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/09/2006
Wpisy: 470
Dzięki wielkie.

Dzięki wielkie. Z tym, że dla nas to bardziej frajda niż praca Smile Problem w tym, że kiedy trzeba kogoś szukać, ludzie, zazwyczaj są w stresie i postępują zgodnie ze swoim głębokim zaprogramowaniem A ono im podpowiada, że człowiek jest szefem, a pies ma słuchać - czyli, że człowiek wie lepiej jak się za szukanie zabrać. Dopiero kiedy nic z tego nie wychodzi, przypomina sobie o psie. Tymczasem najbardziej racjonalne zachowanie w takiej sytuacji, to rozpoczęcie poszukiwań od pracy psa - póki ślad jest w miarę świeży i niezadeptany.

Portret użytkownika Puchatek
Nieobecny
Zarejestrowany: 11/28/2012
Wpisy: 109
Masz rację. Najwięcej zależy

Masz rację. Smile Najwięcej zależy od człowieka: jego mądrości, podejścia partnerskiego, szacunku do czworonoga, itd itp.... Ważne, by dany pies trafił na danego człowieka. Wy się "znalazłyście". Laughing out loud Siłowo z wilczakiem nic się nie zdziała -najbardziej mnie drażni "przerost" oczekiwań, a potem sarkanie na psa -nie tędy droga /->wtedy zawsze -cholera! -jest wina psa/. Lorka ma Ciebie, Ty ją -sukcesy "przychodzą" same... Wink

Portret użytkownika Agnieszka
Nieobecny
Zarejestrowany: 02/26/2006
Wpisy: 35
gratulacje i dla Was, jako

gratulacje i dla Was, jako przewodników, i dla Lory.... Smile

Aby odpowidać zaloguj się lub utwórz konto