Mirna na szkoleniu

15 posty / 0 new
Ostatni wpis
Emi
Portret użytkownika Emi
Nieobecny
Zarejestrowany: 03/26/2013
Wpisy: 78
Mirna na szkoleniu

Puchniemy z dumy! Mirna zawstydziła dzisiaj wszystkie psy na szkoleniu. Jako jedyna (!) poprawnie wykonała aport (!!!) i to kilkukrotnie. ONka miała w d... przywołanie, wyżlica jak dopadła aport to biegała z nim jak zwariowana dobre kilka minut, corgisia nie chciała w ogóle podnieść aportu z ziemi a wilczyca nasza cud miód i malina Laughing out loud


Mi w szkole

Portret użytkownika avgrunn
Nieobecny
Zarejestrowany: 07/11/2011
Wpisy: 446
Gratki, aport to trudna rzecz

Gratki, aport to trudna rzecz Smile

Emi
Portret użytkownika Emi
Nieobecny
Zarejestrowany: 03/26/2013
Wpisy: 78
Zwłaszcza dla wilczaka,

Zwłaszcza dla wilczaka, prawda? Tak słyszałam Smile Trenerka wczoraj zaczęła pokazywać aport na ONce jako ze niby najbardziej predysponowanej, a nas zostawiła na na koniec.... no i był opad szczęki krótko mówiąc Tongue

Portret użytkownika avgrunn
Nieobecny
Zarejestrowany: 07/11/2011
Wpisy: 446
Pamietajcie tylko by trenowac

Pamietajcie tylko by trenowac, Urcio tez aportowal w pewnym momencie, nawet sie cieszylam ze na PT1 bedzie szkoda tylko ze przed egzaminem postanowil nie aportowal Tongue coz zaniedbalam

Portret użytkownika Margo
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/14/2010
Wpisy: 3287
Moze one akurat maja aport po tacie?

Moze one akurat maja aport po tacie? Smile Dantalion tez nadal szaleje i wyjatkowo chetnie przynosi i pilki, i kijki i butelki... Teraz poprobujemy z koziolkami... Wink

Portret użytkownika Margo
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/14/2010
Wpisy: 3287
Jako dowod fotki

Margo wrote:
Moze one akurat maja aport po tacie? Smile Dantalion tez nadal szaleje i wyjatkowo chetnie przynosi i pilki, i kijki i butelki...

Jako dowod fotki - ona nie tylko to nosi, ale jeszcze przynosi... Ciekawe jak dlugo... Wink

Emi
Portret użytkownika Emi
Nieobecny
Zarejestrowany: 03/26/2013
Wpisy: 78
Oj tak u nas też była faza na

Oj tak u nas też była faza na plastikowe butelki. To było na początku teraz fascynacja minęła a raczej płynnie przeniosła się na inne przedmioty- patyki, piłki, szarpaki Smile

Emi
Portret użytkownika Emi
Nieobecny
Zarejestrowany: 03/26/2013
Wpisy: 78
Asia, może Uro poczuł presję

Asia, może Uro poczuł presję

Margo jeszcze zapytamy

Sandra - czy Dea aportuje i może okaże się to rodzinne

Portret użytkownika Sandra
Nieobecny
Zarejestrowany: 07/10/2013
Wpisy: 8
Chyba to rodzinne Dark jak

Chyba to rodzinne Tongue Dark jak była mała nieźle aportowała, teraz troszkę to zaniedbałyśmy, chętnie biegnie po przedmiot, gorzej z powrotem Smile

Emi
Portret użytkownika Emi
Nieobecny
Zarejestrowany: 03/26/2013
Wpisy: 78
No proszę, rodzina aporterów ;)

No proszę, rodzina aporterów Wink Chwaląc Mirnę dalej fajnie nam wychodzi zostawanie i przywołanie, odsyłanie ze skokiem przez przeszkodę, tunel, a chodzenie bez smyczy jeszcze musimy doszlifować, bo czasem wilczak znajdzie sobie swoja (krótszą) ścieżkę Tongue

Emi
Portret użytkownika Emi
Nieobecny
Zarejestrowany: 03/26/2013
Wpisy: 78
Dacie wiarę, że nasza wilczynka jest jedynym psem w grupie...

Dacie wiarę, że nasza wilczynka jest jedynym psem w grupie z którym Corgisia się bawi? (innych, ONka x2 i posokowca się boi). Na samym początku nie interesowała się małą zbytnio, bo wolała ganiać większe sztuki, aż do momentu kiedy były same, bo reszta psów zaniemogła. Mi płaszczyła się wtedy do granic możliwości, jakby mówiła " ja mogę być specjalnie dla ciebie malutkim pieseczkiem" a kiedy Corgisia rozkręciła się bawiły się już całkiem normalnie.

Ostatnio natomiast doszła do nas nowa ONka, miała być ponoć mocno dominująca. Okazało się że w nowej grupie suka kompletnie sobie nie radzi- stała wystraszona za swoją panią, kiedy inne psy się bawiły w najlepsze. I tu znowu wkroczyła Mirna-lodołamacz po chwili wszystkie psice bawiły się w najlepsze Tylko z gończym polskim nie mogła się dobadać, ale ponoć z tą suką nie wszystko jest OK, bo cytuję "ma w głowie coś takiego, że większość psów jej nie widzi ".

Portret użytkownika Margo
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/14/2010
Wpisy: 3287
Daje wiare...

Daje wiare... Ta ceche wilczakow (oczywiscie nie wszystkich) wykorzystywala na szkoleniech Marianna - "uzywala" Juriego do odkrecania suk innych ras, ktore mialy problemy z agresja i strachliwoscia (zwykle z jednym i drugim). Podobno jako psi terapeuta sprawdzal sie idealnie...

BTW: Tu widze roznice miedzy siostrami... Wink Dantalion bazujac na "zabawach" ze szczeniakami moglaby napisac "PodrecznikMlodego Sadysty"... Wink

Emi
Portret użytkownika Emi
Nieobecny
Zarejestrowany: 03/26/2013
Wpisy: 78
O właśnie taki psi terapeuta :)

O właśnie taki psi terapeuta Smile Obserwując dorosłe suki wilczaków nie mam złudzeń, że jej tak zostanie, teraz muszę się tym nacieszyć Laughing out loud haha "podręcznik młodego sadysty" powiadasz? Mi też potrafi się znęcać, ale nie nad słabszymi Smile A różnicę w charakterach siostrzyczek zauważyłam już na majówce, niemniej zewnętrznie niemal klony są Laughing out loud

Portret użytkownika Margo
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/14/2010
Wpisy: 3287
No, to jest powod dla jakiego Juri leczyl TYLKO suki...

Emi wrote:
Obserwując dorosłe suki wilczaków nie mam złudzeń, że jej tak zostanie, teraz muszę się tym nacieszyć Laughing out loud

No, to jest powod dla jakiego Juri leczyl TYLKO suki... Wink Choc w sumie moze jej zostac - jedzowatosc suk wilczakow jest skierowana (zwykle) przeciwko innym sukom CzW... Wink

Co do sadyzmu Dantalion... Mloda w sumie nie ma nic zlego na mysli... Problem w tym, ze zamiast bawic sie ZE szczeniaczkami, ona bawi sie SZCZENIAKAMI... Wink

Emi
Portret użytkownika Emi
Nieobecny
Zarejestrowany: 03/26/2013
Wpisy: 78
To tak jak Mi bawi się kotem albo kurami

To tak jak Mi bawi się kotem albo kurami, no ale trudno od niej wymagać żeby się Z kotem czy Z kurami bawiła Wink Chociaż zauważyłam, że nabrała już sporej dozy "wyczucia" - kot rzadziej zawodzi Wink. A może to jest kwestia tego, że zorientowała się, że jęczący kot=zostaw!=koniec zabawy.

Aby odpowidać zaloguj się lub utwórz konto