No i stało się!

17 posty / 0 new
Ostatni wpis
Portret użytkownika makota
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/15/2011
Wpisy: 361
No i stało się!

No i stało się! Cresilek się odblokował i wyje

Portret użytkownika Jessica
Nieobecny
Zarejestrowany: 11/06/2012
Wpisy: 170
Ja sie z poczatku cieszylam

Ja sie z poczatku cieszylam ale jak sasiedzi codziennie mowia ze wyjec plakal jak nikogo nie bylo... To juz troszke wstyd Tongue

Portret użytkownika makota
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/15/2011
Wpisy: 361
Haha ja od początku, kiedy jeszcze nie wył to wiedziałam

Haha ja od początku, kiedy jeszcze nie wył to wiedziałam, że jak już zacznie to będę żałować Tongue
Ale... na razie się napawam Tongue Chociaż przy nas nie wyje - dziś został przyłapany na wyciu, kiedy został sam (a do tej pory nie wył nawet wtedy - wiemy, bo go zawsze nagrywamy Tongue

Portret użytkownika Margo
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/14/2010
Wpisy: 3287
Ja kiedys psy uciszalam, ale

Ja kiedys psy uciszalam, ale odkad mamy "prawdziwe" wilki i lasach kolo nas to pozwalam... Niech wiedza, ze Pozna wraz z dobrodziejstwem inwentarza nalezy tylko do naszego stada... Wink

Portret użytkownika Puchatek
Nieobecny
Zarejestrowany: 11/28/2012
Wpisy: 109
-nareszcie! Niewyjący

-nareszcie! Niewyjący wilczak? Dojrzał nam chłopczyk Laughing out loud Zuch!

Portret użytkownika Margo
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/14/2010
Wpisy: 3287
Ja zapomnialam o innym odblokowaniu...

Ja zapomnialam o innym odblokowaniu... Tym razem padlo na Alinke - poszla sladem Creska i odblokowala sie po 11 latach. Ale JAK. Az wyszlam zobaczyc, bo wyje takim glosem jak syrena alarmowa Wink

Portret użytkownika Puchatek
Nieobecny
Zarejestrowany: 11/28/2012
Wpisy: 109
Ma dużo czasu do nadrobienia

Ma dużo czasu do nadrobienia Wink

Portret użytkownika makota
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/15/2011
Wpisy: 361
Czesiowego pozbywania się 'blokady' ciąg dalszy

Czesiowego pozbywania się 'blokady' ciąg dalszy Tongue
Dziś Cresek na 'spacerku' poczuł miętę i całą drogę do domu żałośnie darł japę... trochę wyjąc, trochę krzycząc Laughing out loud
Zostawiony na pół godziny sam wył tak głośno, że słyszałam go ulicę obok... ale wstydniś z niego, bo jak ktoś przy nim jest to nie wyje Wink

Portret użytkownika avgrunn
Nieobecny
Zarejestrowany: 07/11/2011
Wpisy: 446
mowilam zebys sie cieszyla ze nie wyje

mowilam zebys sie cieszyla ze nie wyje, bo jak zacznie to na calego, aha wycie przy Was jeszcze przyjdzie, przyjemnosci Wink

Portret użytkownika makota
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/15/2011
Wpisy: 361
Hehe, wiem że jeszcze będę płakać z powodu tego wycia

Hehe, wiem że jeszcze będę płakać z powodu tego wycia Tongue Póki co mnie to rozbawia... drąc dziś japę na przejściu dla pieszych udało mu się na tyle mnie rozśmieszyć, że przestałam się na niego denerwować za kompletną nieobecność umysłową i wcześniejsze utrudnianie chodzenia Laughing out loud

Portret użytkownika Rona
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/09/2006
Wpisy: 470
To za Lorką tak wył? Aż tak?

To za Lorką tak wył? Aż tak?

Portret użytkownika makota
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/15/2011
Wpisy: 361
Tak Ogłupiał kompletnie

Tak Laughing out loud Ogłupiał kompletnie - darł się przez większość drogi Smile Weszłam z nim na chwilę do parku, żeby skupił się na innych rzeczach i trochę ochłonął, ale kompletnie nic go nie interesowało - ciągle się odwracał i wydzierał Laughing out loud
A jak już koło domu byłam i stanęłam z nim na chwilę na przejściu dla pieszych, to zaczął takim zrezygnowanym tonem wyć/jęczeć i robił to tak słodko, że wszyscy na przejściu się zainteresowali czemu on tak płacze Laughing out loud
Zostawiłam go na chwilę samego, bo musiałam iść do apteki to wył, a teraz jak już jestem to nie wyje, ale jest bardzo niespokojny i mnie ciągnie do drzwi co chwila Laughing out loud

Skoro to jest jego nieśmiała i pierwsza reakcja na "zaczątki cieczki", to aż boję się pomyśleć co będzie jak jeszcze trochę wydorośleje i spotka sukę w cieczce Laughing out loud

Portret użytkownika Rona
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/09/2006
Wpisy: 470
Lorka nie ma cieczki

Lorka nie ma cieczki, tylko zaczyna ten swój "okres gotowości cieczkowej" Wink - widze, że psy coraz częściej ją podwąchują, a Dambek coraz ostrzej odnosi się do potencjalnych rywali, Oby było jak co roku, czyli skończyło się za parę tygodni bez innych objawów Wink

Portret użytkownika makota
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/15/2011
Wpisy: 361
No własnie - nie ma cieczki...

No własnie - nie ma cieczki... więc aż boję się pomyśleć jak Cresil zareaguje na prawdziwą cieczkę, skoro Lorka wzbudziła w nim dzisiaj tyle emocji Laughing out loud

Portret użytkownika avgrunn
Nieobecny
Zarejestrowany: 07/11/2011
Wpisy: 446
Uro musi wcisnac swoj nos miedzy....

Uro musi wcisnac swoj nos miedzy sucze tylnie nozki by wiedziec ze cieczka w pelni rozkrecona, wtedy sie interesuje mocno ale tragedii nie ma, na codzien kocha niezmiernie wszystkie wilczakowe suki, ale jak znikna z widoku to o nich zapomina. Z Czesiem moze byc podobnie, tylko chlopak musi sie z tymi zapachami oswoic.

Portret użytkownika makota
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/15/2011
Wpisy: 361
Może faktycznie dziś miał "szok" i stąd te emocje

Może faktycznie dziś miał "szok" i stąd te emocje Laughing out loud Mam nadzieję, że się z tym oswoi, bo ześwirował kompletnie Laughing out loud

Portret użytkownika maillevin
Nieobecny
Zarejestrowany: 06/08/2013
Wpisy: 25
Sahir to potrafił jeszcze w nocy ...

Sahir to potrafił jeszcze w nocy zacząć biegać na trasie okno-drzwi i wyć, teraz już trochę posmęci i idzie spać Wink

Aby odpowidać zaloguj się lub utwórz konto