No... po 1,5 roku życia z burym CHYBA...

10 posty / 0 new
Ostatni wpis
Portret użytkownika makota
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/15/2011
Wpisy: 361
No... po 1,5 roku życia z burym CHYBA...

No... po 1,5 roku życia z burym CHYBA mogę zaryzykować stwierdzenie, że moje życie powoli zaczyna wracać do normy Laughing out loud
Tzn. pomijając oczywiście to, że Cześ teraz postanowił dojrzewać, nie słucha, wybiórczo ogłuchł i chce wyeliminować każdego napotkanego na swojej drodze pana psa, to zaczyna się z nim żyć PRAWIE jak z normalnym psem... rzecz jasna o ile można nazwać tak życie, w którym normą są drzwi i okna bez klamek, stalowe liny zamiast smyczy i inne tego typu "zupełnie normalne" akcesoria, oraz rytuały Tongue
No ale do rzeczy... od kilku dni bez większego stresu udaje mi się wychodzić wieczorami z domu BEZ PSA! Smile I to na więcej niż 4-5h i wciąż mam pokój!
Ale jeszcze lepsze jest to, że dziś bez kombinowania, wymieniania psów i osób trzecich do pomocy udało mi się wyjść na spacer z Bastą i Łatim, a Czesio został sam na 3h W DZIEŃ i nie wybił okien! :
(widok podwórka bardzo go nakręca, dlatego lepiej zostaje nocą, niż w ciągu dnia)

Czuję się tak... beztrosko! Laughing out loud

Portret użytkownika Grin
Nieobecny
Zarejestrowany: 07/28/2008
Wpisy: 424
Świetny opis.

Świetny opis. Dopiero co ktoś pytał, jak się ma przygotować do przyjęcia wilczaka. Powinien to przeczytać bezwzględnie. Laughing out loud

Portret użytkownika makota
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/15/2011
Wpisy: 361
Zanim to napisałam

Zanim to napisałam to okręciłam się kilka razy w każdą ze stron, plunęłam za ramię, odpukałam w niemalowane i takie tam, hehe

Portret użytkownika Grin
Nieobecny
Zarejestrowany: 07/28/2008
Wpisy: 424
Miejmy nadzieję, że te zabiegi okażą się skuteczne.

Miejmy nadzieję, że te zabiegi okażą się skuteczne. Laughing out loud

Portret użytkownika Puchatek
Nieobecny
Zarejestrowany: 11/28/2012
Wpisy: 109
Ten wpis, to powinnaś dać do "wilczakowej ciemnej strony

Makota -ten wpis, to powinnaś dać do "wilczakowej ciemnej strony" na FB. Smile Tak jak napisała Bożena, wiedzy o naszych psach nigdy za wiele. Wink Ozzy ma już 2lata i 4 m-ce i cały czas ewoluuje. Nadal nie stawiam "kropki nad i" Laughing out loud

Portret użytkownika Grin
Nieobecny
Zarejestrowany: 07/28/2008
Wpisy: 424
Mnie się po prostu BARDZO podoba, jak Makota opisała..

Mnie się po prostu BARDZO podoba, jak Makota opisała, co uważa za "normalne życie" przy wilczaku. Laughing out loud Big Grin Już samo to mówi samo za siebie. Smile

Portret użytkownika avgrunn
Nieobecny
Zarejestrowany: 07/11/2011
Wpisy: 446
ostatnio zdalam sobie sprawe ze za duzo przebywam z ludzmi...

ostatnio zdalam sobie sprawe ze za duzo przebywam z ludzmi od innych ras, ktorych pieski sie lubia i radosnie ze soba bawia, zaczelam sie przejmowac Ura buractwem i myslec o szukaniu pomocy dla buraka, na szczescie odpowiednie osoby kazaly mi sie ogarnac i przypomniec sobie ze mam wilczaka Tongue Laughing out loud to tak a propos wilczakowej normalnosci Laughing out loud

Portret użytkownika Shaluka
Nieobecny
Zarejestrowany: 04/27/2007
Wpisy: 446
Rewelacja.

Rewelacja. Z checia bym opublikowala ten opis na stronie ku przestrodze innych. Wilczak nie jest dla kazdego i nie każdy jest dla wilczaka dlatego to taka niezwykła więź.

Portret użytkownika Lupusek
Nieobecny
Zarejestrowany: 01/28/2006
Wpisy: 28
Mnie też bardzo się spodobał Twój opis.

Mnie też bardzo się spodobał Twój opis. Mam nadzieję, że się nie pogniewasz, jeśli udostępnię na swojej tablicy?

Portret użytkownika makota
Nieobecny
Zarejestrowany: 12/15/2011
Wpisy: 361
Hehe, spoko nie krępujcie się

Hehe, spoko nie krępujcie się Laughing out loud

Nie sądziłam, że to aż tak prawdziwy opis Laughing out loud A napisałam to wczoraj na szybko, będąc w szoku.... pod wpływem takiej ogromnej błogości i beztroski pierwszy raz od prawie 2 lat, serio Laughing out loud

Aby odpowidać zaloguj się lub utwórz konto