Rozwolnienie u szczeniaka...

Rozwolnienia to problem z jakim prędzej czy później spotka się chyba każdy właściciel psa. Szczególnie , gdy jest on jeszcze szczenięciem. Nie każde rozwolnienie jest objawem choroby. Kiedy trzyma się ono "normy", a kiedy należy zacząć się martwic?

Przy żywieniu szczeniaczka należy pamiętać, że ma ono jeszcze niedojrzały układ trawienny - tzn. nie wszystkie enzymy, które biorą udział w procesie trawienia funkcjonują już prawidłowo. Stad też nadwrażliwość pokarmowa to częsty problem u młodych psów. Ujawnia się ona najczęściej w okresie do pierwszego roku życia. Zwykle wraz z wiekiem pies zaczyna tolerować pokarmy, na które wcześniej źle reagował (choć nie musi tak być). Dodatkowo układ trawienny u szczeniąt jest tak wrażliwy, że luźniejsze kupy może wywołać stres (wizyta u lekarza, podróż, wizyta "obcych") czy zmiana karmy (lub choćby wody), podanie mleka (nietolerancja laktozy jest typowa dla psów), czy zbyt tłuste jedzenie. Zwiększoną perystaltykę jelit może spowodować nawet większa dawka ruchu. Choć najczęstsza przyczyną jest chyba zjedzenie jakiegoś "świństewka", czy wprowadzenie do diety "nowości"...

Całkowicie zapobiec rewelacjom żołądkowym się nie da. Ale można ograniczyć ich ilość do minimum. Po przywiezieniu szczeniaka do domu, dopóki szczeniak nie przyzwyczai się do nowego otoczenia, warto kontynuować jego dotychczasowy sposób żywienia. Zwykle hodowca informuje nowych właścicieli o dotychczasowej diecie malucha (tym czym i jak często był karmiony), a w skład "wyposażenia" szczeniaka wchodzi ilość karmy pozwalająca na ewentualne przestawienie go na karmę innej marki. Trzeba pamiętać, że gwałtowne zmiany w sposobie żywienia powodują zaburzenia w funkcjonowaniu układu trawiennego szczeniaka i z reguły kończą się biegunką - dlatego na nową karmę należy przestawiać malucha stopniowo. Czasem problemem może się też okazać zmiana wody - jeśli szczeniaki piły kranówkę, przeprowadzka może spowodować rozwolnienie. Najlepiej jest podawać psu wodę mineralną, bądź przefiltrowaną i/lub przegotowaną.

Sposoby domowe

Ponieważ biegunkę może wywołać każda zmiana diety, otoczenia, czy nietolerancja na jakiś składnik pokarmu, warto więc poznać kilka "domowych" sposobów jak poradzić sobie z tym problemem...

Oczywiście zaczynamy od tych "najdelikatniejszych", które zna chyba każda mama, czy babcia, a które działają także u psów.

Zapobiegawczo działa marchewka (dla psów można ją kupić w formie suszonych granulek, które można dosypywać do karmy). Jeśli rozwolnienie jest niewielkie można psu dawać do picia napar z kory dębu szypułkowego albo mocnej czarnej herbaty. Choć z tym różnie bywa, bo nie każdy pies chce to pić (gorzkie!).

Do sprawdzonych sposobów na zatrzymanie biegunki należy oczywiście węgiel (dla szczeniaków warto kupić ten z apteki - dorosłe bure radzą sobie same i co jakiś czas podkradają węgielki z kominka - chyba je nawet lubią). Czasem problem załatwi podanie smecty. Jeśli rozwolnienie trwa trochę dłużej można uzupełnić minerały podawaniem np. gastrolitu.

Jedna uwaga: nie wolno łączyć razem tych środków, bo są wtedy nieskuteczne...

Bardzo przydatnym środkiem, łagodzącym stany zapalne przewodu pokarmowego jest zmiana diety na dietę mięsno-ryżową, składająca się z ugotowanego chudego mięsa (np. kurczaka) i ryżu - proporcje pół na pół. Chude mięso jest łatwo przyswajalne, a ryż (może być nawet kleik ryżowy) ma działanie osłaniające na żołądek i jelita, a dodatkowo hamuje rozwolnienie. Na takiej diecie trzymamy psa kilka dni, a potem ponownie stopniowo wracamy do podawania "normalnego" jedzenia".

Stany zapalne przewodu pokarmowego łagodzi także wywar z siemienia lnianego: siemię lniane zalewamy wodą, doprowadzamy do wrzenia, a potem parzymy 10 minut pod przykryciem. Szczeniakom podajemy psu sam klej (bez ziaren). Dorosłym dodajemy je często "dla zasady", gdy podajemy gotowane jedzenie, a czasem nawet do suchej karmy.

W czasie biegunki nie wolno podawać mleka, karmy w puszkach, podrobów. Zwykle źle tolerowana jest także wołowina i ryby.

W niektórych wypadkach biegunkę mogą wywoływać robaki - dlatego (szczególnie jeśli szczeniak był jakiś czas nieodrobaczany) warto podać dodatkową dawkę tabletek, aby wykluczyć i tą możliwość... Niestety nawet szczenięta żyjące w domu potrafią na spacerach skonsumować rożne cuda i dorobić się sporej ilości pasażerów na gapę...

Przy poważniejszych biegunkach pomaga nifuroksazyd i metronidazol, ale wcześniej lepiej odwiedzić weterynarza.

Gdy mamy do czynienia nie tyle z luźnymi kupami, ale z prawdziwą biegunką (gdy ze szczeniaka leci "woda") powtarzającą się kilka razy dziennie lub trwającą dłużej niż 2 dni, lub gdy biegunce towarzyszą dodatkowo wymioty KONIECZNIE należy skontaktować się z lekarzem weterynarii.

Choroba?

Występują biegunki ostre i przewlekłe.

Biegunka ostra występuje nagle - może być spowodowana zmianą karmy (a także karmą zepsutą lub nieodpowiednią), stresem, albo występować po podaniu leków. Może być także wynikiem zapalenia w okolicach jelit (chorobami zakaźnymi jak parwowiroza), zatruciem, różnego rodzaju zapaleniami spowodowanymi przez bakterie i wirusy. Gdy towarzyszą jej wymioty, bolesność jelit i śmierdzące wodniste kupy (ze śladami krwi), a szczeniak staje się osowiały i nie chce jeść należy natychmiast skontaktować się z weterynarzem. Ostre rozwolnienie powoduje deficyt wody i słabe odżywianie organizmu. Jeżeli utrzymuje się zbyt długo osłabia mięśnie, a przedłużający się stan prowadzi do odwodnienia, a nawet śmierci.

Jeśli leczona biegunka nie przejdzie w ciągu 1-2 tygodni to uznaje się ją za przewlekła - wtedy należy przebadać laboratoryjnie kał szczeniaka. Może być spowodowana alergią pokarmową (psi organizm może nie tolerować jakiegoś składnika zawartego w karmie), zarobaczeniem (dlatego odrobaczania warto robić systematycznie i środkami różnych firm), chorobą narządów wewnętrznych.

Dlatego o ile luźne kupy są często spotykane szczególnie u szczeniaków i zwykle nie są powodem zmartwień, to należy jednak mieć szczeniaka na oku i odwiedzić weterynarza jeśli tylko stan się pogarsza, lub gdy nie następuje poprawa.