2010.12.23 - Sukces niebywały!

Prawie do Wigilii musieliśmy czekać, żeby się nam udało wybrać na wspólny spacer w świetle dnia; a nie gdy jeszcze ciemno, albo już ciemno... Śnieg jeszcze całkiem nie stopniał, choć temperatury bardzo się o to starają i w efekcie udało się nam zrobić właściwie pierwsze w tym roku śnieżne zdjęcia.
Sukces numer 2; Jackowi udało się mnie nakłonić, żebym wreszcie odważyła się przypiąć do Łowcy będąc na nartach i... przeżyłam. Laughing out loud
To wielka frajda, zakładając oczywiście że pies idzie do przodu, a nie wiezie nas na manowce. Laughing out loud


Chyba czas na przerwę

OK, zatem przerwa

A potem zabawa...




Po zabawie znowu stajemy się "dorosłym, statecznym, poważnym" wilczakiem...


...Tylko czy na pewno? Laughing out loud